NBA. Pierwsza wygrana Lakers

Los Angeles Lakers rozbili u siebie Utah Jazz 96:71 i uniknęli pierwszego od 33 lat rozpoczęcia sezonu bilansem 0-3. 26 punktów dla zwycięzców zdobył Kobe Bryant, 22 dodał Pau Gasol.

Lakers zakończyli serię trzech spotkań w trzy dni, co w sezonie skróconym z powodu lokautu jest koniecznością. Po porażkach u siebie z Chicago Bulls oraz na wyjeździe z Sacramento Kings zespół z Los Angeles nie miał problemu ze słabymi Jazz we własnej hali. Dzięki temu Mike Brown odniósł pierwszą wygraną jako trener Lakers.

Kluczowy moment meczu to połowa drugiej kwarty, kiedy od wyniku 22:22 Lakers zdobyli 13 kolejnych punktów, a najwięcej, pięć z nich, rzucił Steve Blake. Po wsadzie Metty World Peace'a gospodarze prowadzili 35:22 i choć Jazz zmniejszyli straty do sześciu punktów, to jednak już Lakers nie dogonili.

Na początku trzeciej kwarty, po tym, jak swoje wszystkie dziewięć punktów w meczu zdobył rozgrywający gospodarzy Derek Fisher, Lakers wygrywali już 56:35, a potem ich przewaga kilkakrotnie powiększała się do niemal 30 punktów. Jazz mieli wielkie problemy z trafianiem do kosza - 32/90 z gry dało im ledwie 32 proc. skuteczności, z dystansu goście trafili tylko raz na 13 prób.

Poza Bryantem i Gasolem najskuteczniejszym graczem Lakers był World Peace, który zdobył 14 punktów. Rezerwowy podkoszowy Troy Murphy punktu nie zdobył, ale miał 11 zbiórek i cztery asysty. 18 punktów i osiem zbiórek dla Jazz uzyskał rezerwowy Paul Millsap. Cała pierwsza piątka gości zdobyła ledwie 30 punktów mając 14/44 z gry.

W pozostałych wtorkowych meczach Miami Heat pokonali Boston Celtics 115:107 , Milwaukee Bucks wygrali z Minnesota Timberwolves 98:95, Portland Trail Blazers rozbili Sacramento Kings 101:79, a Atlanta Hawks rozgromili na wyjeździe New Jersey Nets 106:70.

Rusza NBA! Na Wschodzie faworytem Miami, na Zachodzie - Oklahoma

Więcej o: