Lokaut w NBA. Memphis pozwie ligę?

Miasto Memphis, gdzie grają koszykarze Grizzlies, rozważa złożenie pozwu przeciwko NBA ze względu na wprowadzony przez ligę lokaut, a merowie 14 miast w otwartym liście do właścicieli klubów i koszykarzy apelują o rozpoczęcie sezonu.

Lokaut trwa od 1 lipca, na razie odwołano dwa tygodnie rozgrywek, co oznacza 100 meczów mniej dla kibiców, 164 mln pensji mniej dla koszykarzy oraz brak wpływów dla właścicieli ze sprzedaży biletów, klubowych gadżetów itp. W Memphis policzono, że jeśli odwołany zostanie cały sezon (to niewykluczone), lokalni podatnicy stracą 18 mln dol. w obligacjach, które miały być spłacone dochodami z tzw. dni meczowych (ok. 3,5 mln rocznie).

Wyliczenia są nieprecyzyjne, lokalny serwis MyFoxMemphis podał, że fundusz powstały przy budowie hali FedExForum ma nadwyżkę, która pozwoli mu skupować obligacje od 2028 roku, ale przedstawiciele ratusza upierają się, że nie mogą narażać miasta i mieszkańców na jakiekolwiek straty i złożenie pozwu przeciwko NBA rozważą.

Mer Memphis, wspólnie z zarządzającymi trzynastoma innymi miastami, które mają kluby w NBA, podpisał się też pod apelem do negocjujących stron o kompromis. "Kluby NBA są żywymi elementami lokalnych ekonomii i społeczności. Odwołanie sezonu może mieć negatywny wpływ na naszych mieszkańców i miasta. [...] Na lokaucie tracą wszyscy" - zaznaczają merowie.

Rozmowy koszykarzy z właścicielami klubów trwają w Nowym Jorku - obie strony spotkały się z niezależnym mediatorem, a ich wtorkowe wspólne posiedzenie trwało 16 godzin i zakończyło się o drugiej w nocy. Postęp jest jednak minimalny, problem wciąż stanowi rozdział rocznego dochodu ligi - koszykarze chcą, by 53 proc. z szacowanych na przyszły sezon 4 mld dol. było przeznaczone na ich pensje, właściciele klubów oczekują podziału 50 na 50.

500 najlepszych koszykarzy NBA: Fani zdziwieni rankingiem ESPN ?

Więcej o: