Kobe Bryant: Włochy? To moje marzenie, tam czuję się jak w domu

Kobe Bryant podczas swojej wizyty w Mediolanie przyznał, że nie wyklucza gry w LegaA Basket podczas lokautu w NBA. Dodał, że we Włoszech czuje się jak w ?domu?, bo spędził tu część swojego dzieciństwa.

Tysiące fanów nie może się mylić. Wejdź na Facebook.com/Sportpl ?

Virtus Bolonia złożył Bryantowi już kilka różnych propozycji - od kontraktów na trzy mecze, po umowę na cały sezon. Ostatnia oferta dotyczy 10 meczów - Bryant miałby grać w barwach Virtusu od 9 października do 16 listopada za 2,5 miliona dolarów brutto. Umowa dawałaby koszykarzowi Los Angeles Lakers opcję powrotu do USA, gdyby NBA wcześniej wznowiła rozgrywki.

- Moja gra w lidze włoskiej jest możliwa. Dla mnie to wymarzona sytuacja - -powiedział Bryant dziennikowi "La Gazzetta dello Sport". - Jest na to szansa, rozmawiamy o tym od kilku dni - dodał.

33-letni Bryant część swojego dzieciństwa spędził we Włoszech, gdzie jego ojciec Joe Bryant zawodowo grał w koszykówkę w klubach Rieti, Reggio Calabria, Pistoia i Reggiana. Przez jakiś czas Bryant senior był właścicielem małego pakietu akcji klubu z Mediolanu.

- Włochy to mój dom. To tu zacząłem marzyć o grze w NBA. To tu nauczyłem się podstaw: jak rzucać, jak podawać, jak poruszać się bez piłki. Gdy wróciłem do USA wiedziałem wszystko to, o czym moi rówieśnicy nie mieli pojęcia- mówił Bryant.

Gwiazdorowi Los Angeles Lakers kontrakt proponowały także kluby z Chin oraz Besiktas Stambuł. Nic jednak nie wyszło. Dopiero oferta z Bolonii zainteresowała koszykarza i jego agenta. - Zawsze marzyłem o tym, by zagrać we Włoszech. Trzeba poczekać i zobaczymy, co się stanie - powiedział

Wiele wskazuje na to, że sezon NBA nie rozpocznie się zgodnie z planem. W piątek władze NBA odwołały obozy treningowe i sparingi. Liga włoska rusza w weekend 8-9 października. Virtus w pierwszym meczu zagra z Lottomatiką.

Jak spędzał wakacje Marcin Gortat? [GALERIA]

Więcej o: