Lokaut w NBA. Chiny mówią "nie" gwiazdom

Zawodnicy z ważnymi kontraktami w NBA nie będą mogli zagrać w Chinach - postanowiły władze tamtejszej zawodowej ligi CBA. Oznacza to, że największe gwiazdy NBA jak Kobe Bryant czy LeBron James na grę w Chinach i zarobki sięgające ponad miliona dolarów miesięcznie szans nie mają.

Redaktor też człowiek. Zobacz co nas wkurza na Facebook.com/Sportpl ?

Niewiele nie wskazuje na to, by rozgrywki NBA rozpoczęły się jak zwykle, czyli na przełomie października i listopada. Dlatego większość zawodników szuka klubu poza granicami USA. Od tygodni mówiło się, że największe gwiazdy zatrudnienia będą szukać w Chinach, które dla sponsorów NBA są bardzo ważnym rynkiem.

Długo nie było jednak wiadomo, czy chińskie władze, które zarządzają ligą CBA, w ogóle zezwolą na grę koszykarzy z NBA. W piątek liga CBA ogłosiła zmianę regulaminu rozgrywek, który w zasadzie wyklucza możliwość zatrudnienia najlepszych zawodników NBA. CBA zabroniła klubom podpisywania kontraktów z zawodnikami, którzy mają ważne umowy w NBA. Wykluczono także możliwość zawierania klauzul zezwalającym koszykarzom powrót do NBA, jeśli w trakcie sezonu najlepsza liga świata wznowi rozgrywki.

Decyzja władz CBA oznacza, że transfer Kobe'ego Bryanta do zespołu Shanxi Zhongyu najprawdopodobniej nie dojdzie do skutku. Klub oferował mu nawet 1,5 mln dolarów miesięcznej pensji. Wstępnie o grze w Chinach myśleli także Carmelo Anthony, Dwight Howard, Dwyane Wade, Chris Paul i Dirk Nowitzki - wszyscy mają ważne kontrakty w NBA co wyklucza ich grę w Chinach.

Jedyną gwiazdą NBA, która ma już kontrakt poza USA na czas lokautu jest Deron Williams. Rozgrywający New Jersey Nets podpisał umowę z Besiktasem Stambuł.

Wsad za wsadem, czyli gwiazdy NBA na Filipinach [GALERIA]

Więcej o:
Copyright © Agora SA