Małgorzata Dydek zmarła. Polki zagrają teraz dla "Ptysia"

Każda śmierć wywołuje ból, ale śmierć Małgorzaty Dydek sprawia ból podwójny, najwyższy. Jest niespodziewana, zaskakująca i przyszła w najgorszym momencie - pisze komentator koszykarski Sport.pl i Gazety Wyborczej Łukasz Cegliński.

To trzecia wielka sportowa żałoba w polskim sporcie w ostatnich latach. Na początku czerwca 2008 walkę ze zdrowiem przegrała wspaniała siatkarka reprezentacji Polski Agata Mróz. W lutym 2009 odeszła Kamila Skolimowska, mistrzyni olimpijska w rzucie młotem z Sydney...

Małgorzata Dydek była w ciąży z trzecim dzieckiem. Serce zawiodło ją w najszczęśliwszym dla kobiety okresie, kiedy powinna kwitnąć razem ze swoją rodziną - mężem i dwójką synów. Ukryta arytmia dała o sobie znać w paskudnym momencie, a śmierć przyszła po tygodniu od zasłabnięcia, kiedy wydawało się, że sytuacja jest pod kontrolą i "Ptyś" lada chwila się obudzi.

Maj, miesiąc, w którym świętują matki, w którym wszystko kwitnie, kończy się dla rodziny Dydek, dla polskiej koszykówki, dla polskiego sportu, dla nas, żałobą.

Małgorzata Dydek nie żyje - wspomnienie

"Ptyś" od lat mieszkała w Australii i z polską koszykówką miała coraz mniejszy kontakt, ale w Brisbane była trenerką, klub namawiał ją do powrotu na boisko. Dydek odmawiała i tłumaczyła, że jest już nastawiona na życie rodzinne.

Ale nawet w takiej roli i z odległej Australii, Dydek mogła teraz pomóc polskiej koszykówce jak nikt inny. Reprezentacja jest na finiszu przygotowań do mistrzostw Europy koszykarek, które na przełomie czerwca i lipca odbędą się w Polsce. 12 lat po tym, kiedy Polki - rzecz jasna z Dydek w roli głównej - zdobyły historyczne złoto w Katowicach.

Ale tegoroczne ME to jednak impreza małego kalibru, atmosferę otaczającą turniej i reprezentację trudno uznać za dobrą. Jeśli coś mogło ją rozświetlić, nadać innego wymiaru, to właśnie słowa wsparcia, motywacja ze strony najsłynniejszej koszykarki w historii. One na pewno zmobilizowałyby Polki.

Teraz - co za niesprawiedliwa ironia losu! - zmobilizuje je śmierć swojej wielkiej koleżanki, pewne jest, że Polki zagrają dla "Ptysia". Straty Dydek nie zrekompensuje jednak już nic, żadne złoto...

Walkę z sercem "Ptyś" przegrał.

I, cholera, dogrywki nie będzie.

Lekarz: Czas reanimacji Dydek był zbyt długi

Kariera Małgorzaty Dydek na zdjęciach

 

Małgorzata Dydek ? nie żyje

Więcej o: