Arka lepsza od Dzików. Zrobili kluczowy krok

Rozpoczęła się walka o brązowy medal Orlen Basket Ligi. W pierwszym meczu AMW Arka Gdynia pokonała Dziki Warszawa 89:84. Goście walczyli o zwycięstwo do ostatnich minut, ale ostatecznie gdyński zespół utrzymał wypracowaną w pierwszej połowie przewagę, wychodząc na prowadzenie w serii.
AMW ARKA GDYNIA - DZIKI WARSZAWA
PAP/Adam Warżawa

W ORLEN Basket Lidze rozpoczyna się walka o brązowy medal. AMW Arka Gdynia powalczy o upragniony krążek z Dzikami Warszawa. Oto jak przebiegło spotkanie. 

Zobacz wideo Marcin Gortat odpowiada na zaczepki Mameda Chalidowa! "On jest mistrzem"

Prowadzenie Arki po pierwszej połowie 

Spotkanie od skutecznej trójki rozpoczęli gospodarze z Gdyni. Początek meczu był niezwykle wyrównany, po pięciu minutach było 10:8 dla warszawskich Dzików. W samej końcówce pierwszej kwarty przewagę na parkiecie zaczynała zyskiwać Arka. Błyszczał Luke Barrett, który dwukrotnie trafił za dwa na koniec pierwszej kwarty, po której Arka prowadziła z Dzikami 22:16. 

Od początku drugiej kwarty wciąż świetnie wyglądał zespół z Trójmiasta. Po punktach kapitana drużyny, Adama Hrycaniuka gospodarze prowadzili już 29:18. W kolejnych minutach nie oglądaliśmy szczególnego przełomu. Arka utrzymywała wyraźną przewagę nad zespołem z Warszawy. Dziki miały duży problemem ze zbliżeniem się do rywali na mniej niż dziesięć punktów. Ostatecznie do przerwy AMW Arka Gdynia prowadziła z Dzikami Warszawa 47:35. 

Zobacz też: Jeremy Sochan przeszedł do historii w trzecim meczu finałów NBA!

Dziki walczyły do końca, ale to Arka zyskała przewagę po pierwszym meczu 

W pierwszych minutach trzeciej kwarty na parkiecie wciąż rządziła Arka. Po 25 minutach gdyński zespół miał jedenastopunktowe prowadzenie [60:49], wówczas przebudził się zespół Dzików. Kapitalny czas na parkiecie miał Landrius Horton, który trafił trzy razy za dwa z rzędu, swoje oczka dołożyli do tego Vander Plas i Edge, a przewaga Arki stopniała do zaledwie jednego punktu [60:59]. Arkowcy w samej końcówce trzeciej kwarty odzyskali jednak kontrolę, dzięki skuteczności w ostatnich minutach wyszli na ośmiopunktowe prowadzenie [69:61], przed ostatnią kwartą spotkania. 

Pierwsze minuty czwartej kwarty upłynęły pod pełną kontrolą gospodarzy. Po 34 minutach Arka prowadziła 77:67, Dziki potrzebowały niesamowitej końcówki, aby zachować szanse na zwycięstwo. W samej końcówce do ostatecznej walki zerwali się koszykarze z Warszawy. W 38. minucie po punktach Hortona i trójce Edge'a zaledwie jednym punktem prowadził gdyński zespół (85:84). Arkowcy zachowali jednak koncentrację, w ostatnich sekundach byli skuteczni na linii rzutów wolnych, dzięki czemu uzyskali pięć punkty przewagi, ostatecznie wygrywając cały mecz 89:84.  

Kolejne spotkanie odbędzie się w piątek 12 czerwca o godzinie 20:15 w Warszawie. 

Więcej o: