Jeremy Sochan póki co tylko z ławki rezerwowych obserwuje zmagania o mistrzostwo NBA. Jego New York Knicks są o krok od zdobycia tytułu - prowadzą w serii z San Antonio Spurs 2:0. Koszykarz jeszcze przed końcem rywalizacji ma zapewniony mistrzowski pierścień. We wcześniejszej fazie sezonu reprezentował bowiem drużynę z Teksasu. Będzie pierwszym Polakiem z takim osiągnięciem.
W rozmowie z TVP Sport Jeremy Sochan wrócił wspomnieniami do poprzedniego roku. Koszykarz miał jechać na EuroBasket z reprezentacją Polski, jednak w ostatniej chwili wyeliminowała go kontuzja. Jak sam podkreśla, bardzo chciał pomóc kolegom z drużyny.
- Bardzo chciałem grać dla kadry, ale miałem dość poważną kontuzję. Szkoda, że nie mogłem grać dla Polski i pomóc reprezentacji na EuroBaskecie, który był dużym sukcesem dla nas - powiedział w rozmowie z TVP Sport Sochan.
Zobacz też: Nie żyje trzykrotny mistrz NBA, miał 59 lat. Chicago Bulls w żałobie
Zawodnik New York Knicks przyznał też, że w przyszłości chciałby wrócić do reprezentacji Polski. Koszykarz liczy, że zagra w meczach eliminacji mistrzostw świata z Austrią i Holandią, ale problemem może być niejasna sytuacja klubowa.
- Mam tylko 23 lata i mam nadzieję, że będę mieć jeszcze wiele szans, aby grać dla kraju. Myślę, że mam ważną rolę w kadrze. Przede mną bardzo interesujący czas. Jestem w nowym klubie, ale jeszcze nie wiem, gdzie będę w następnym sezonie - podkreślał w rozmowie z TVP Sport Sochan.
Urodzony w Stanach Zjednoczonych koszykarz reprezentował Polskę już w kategoriach juniorskich. W pierwszej kadrze zadebiutował w 2021 roku, ma na koncie 8 spotkań.