Kibice liczyli na sukces reprezentacji Polski na mistrzostwach świata w koszykówce 3x3. Tym bardziej że była ona gospodarzem - turniej rozgrywano w Warszawie. Jednak zarówno męska, jak i żeńska kadra nie spełniła oczekiwań. Panowie nie wygrali ani jednego spotkania. Panie poradziły sobie nieco lepiej, bo zwyciężyły na inaugurację z Madagaskarem 20:10, ale w kolejnych meczach nie miały właściwie żadnych argumentów. Kibice nie zobaczyli więc Biało-Czerwonych w fazie pucharowej. A ta właśnie w niedzielę, 7 czerwca, dobiegła końca. Poznaliśmy medalistów zarówno w męskiej, jak i żeńskiej rywalizacji.
O złoto wśród panów walczyły reprezentacje Łotwy oraz Niemiec. Lepiej w tym turnieju prezentowali się nasi zachodni sąsiedzi - w drodze do finału nie ponieśli porażki, a rywale tak, bo ulegli 14:17 USA na start. I to kadra Niemiec lepiej rozpoczęła niedzielne starcie.
Zbudowała sobie trzypunktową przewagę. Nie potrafiła jednak dowieźć jej do końca. Co więcej, skuteczniejsi w ataku stali się Łotysze i to oni zdobyli więcej punktów w kolejnych minutach. Końcowa syrena zawyła przy stanie 20:15 dla zespołu ze wschodu i to on zgarnął złote medale. To dla niego trzeci medal w historii na tej imprezie. W 2019 roku zajął drugie miejsce, a cztery lata później ograł Brazylię, zgarniając brąz. Teraz po raz pierwszy w historii zdobył krążek z najcenniejszego kruszcu.
A kto zajął trzecie miejsce na tegorocznej imprezie? O nie rywalizowały kadry Serbii i Francji. W półfinale "Trójkolorowi" minimalnie przegrali z Niemcami, bo 18:19 i teraz los także ich nie oszczędził. Również jeden punkt zadecydował o wyniku i znów stratę na koniec mieli Francuzi. Ulegli Serbom 19:20 i drugi rok z rzędu brązowe medale trafiły na Bałkany. Warto wspomnieć, że to właśnie Serbia jest najbardziej utytułowana - aż sześciokrotnie zdobywała złoto.
Końca dobiegła też rywalizacja pań. W decydującym o tytule starciu zagrały reprezentantki USA i Australii. Faworytem była pierwsza z ekip, która w przeszłości już trzykrotnie poznała smak złotego medalu. Australii jak dotąd się to nie udało - dwa razy zdobyła brąz. I faworytki faktycznie wywiązywały się na początku spotkania z tej roli. Prowadziły wysoko, bo 6:1. Ba, na kolejnym etapie również dawały radę, bo wygrywały 17:12.
Zobacz też: Dramatyczny mecz w finale NBA! Jeden punkt przesądził o zwycięstwie.
Rywalki były w stanie jednak doprowadzić do wyrównania. Zegar odmierzał kolejne sekundy do końca, a na parkiecie robiło się coraz bardziej nerwowo. Presja była na Amerykankach, bo na minutę do ostatniej syreny przegrywały 19:20. I wtedy o swoim geniuszu dała znać Mikaylah Williams. 20-latka zrobiła kilka zwodów i oddała rzut. A ten okazał się wart... dwóch punktów i mistrzostwa dla USA. Kto zgarnął brązowe medale? Holenderki. Wysoko pokonały Azerbejdżan, bo aż 21:14.
Medaliści MŚ w koszykówce 3x3:
Medalistki MŚ w koszykówce 3x3: