Mistrzostwa świata w Warszawie w koszykówce 3x3 już bez Polaków. W środę z turniejem pożegnały się nasze panie, które były w stanie pokonać jedynie reprezentację Madagaskaru i zajęły przedostatnie miejsce w swojej grupie. Niestety, jeszcze słabiej spisała się nasza męska drużyna.
Polacy w składzie Michał Sokołowski, Adam Waczyński, Marcel Ponitka i Przemysław Zamojski rywalizację rozpoczęli we wtorek. Już pierwszy mecz skończył się sporym zawodem. Lepsza od nas okazała się Mongolia. Po pasjonującej końcówce pokonała nas 21:19. Podobne emocje towarzyszyły kolejnemu spotkaniu z Łotwą. Tym razem rywale ograli nas w jeszcze bardziej dramatycznych okolicznościach 22:20. Brak choćby jednego zwycięstwa oznaczał, że czwartek Polacy musieli grać "o życie". Jak się okazało, szansę na utrzymanie w turnieju stracili już po pierwszym czwartkowym meczu.
Nasz zespół, jeżeli marzył o wyjściu z grupy, musiał pokonać Czechów, którzy nieco wcześniej ulegli Łotwie 15:21. Wydawało się więc, że jest to w zasięgu Biało-Czerwonych. Niestety od samego początku starcie nie układało się po ich myśli. Nasi koszykarze usilnie szukali rzutów za dwa punkty i długo im to nie wychodziło. Czesi skrzętnie wykorzystali sytuację i prowadzili aż 8:1. Na szczęście przed kompletną katastrofą uchroniło nas to, że wtedy rywale stracili skuteczność. Nasi natomiast w końcu zaczęli trafiać za dwa. Zrobili to Waczyński i Zamojski. W pewnym momencie na tablicy wyników było już nawet 13:10 dla Czech. Na tym jednak pogoń Polaków się zakończyła.
Zobacz też: Głośno w Rosji o Isinbajewej. "Cyniczne, prawda?"
Czesi od tamtego momentu zdobyli pięć punktów z rzędu i mecz de facto stał się rozstrzygnięty. W końcówce udało się jeszcze nieco poprawić rezultat, ale na niewiele się to zdało. Polska przegrała ostatecznie 15:21, a wyniki innych spotkań w naszej grupie sprawiły, że już wtedy nasz zespół stracił szanse na wyjście z grupy. Do rozegrania pozostał mu jeszcze jeden mecz "o honor" z ekipę USA.
Polacy nie mogli jednak liczyć na "taryfę ulgową", bo Amerykanie grali o pierwsze miejsce w grupie i bezpośredni awans do ćwierćfinału. W dodatku Biało-Czerwoni musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Ponitki. Początek był co prawda w ich wykonaniu obiecujący (prowadzili po niespełna trzech minutach 8:3), ale potem do głosu doszli rywale. Rzucili dwie dwójki z rzędu i szybko odrobili straty. Do remisu doprowadzili po kolejnym rzucie z dystansu na 11:11, a chwilę później na 13:11 trafił Caruso.
Polacy, grając bez możliwości zmiany, w końcówce wyglądali na bardzo zmęczonych. Zdołali co prawda zdobyć jeszcze trzy punkty, ale na nic więcej nie było ich stać. Na niespełna dwie minuty przed końcem ekipie USA udało się dobić do 21 punktów i wygrali cały mecz 21:14 .
Tym samym Amerykanie zajęli pierwsze miejsce w naszej grupie i wywalczyli awans do ćwierćfinału. Łotwa i Czechy powalczą zaś w fazie play-in. Mongolia i Polska pożegnały się natomiast z turniejem, a nasz zespół zamknął tabelę.
Tabela grupy B mistrzostw świata w koszykówce 3x3:
Wyniki czwartkowych meczów grupy B: