Na warszawskim Placu Defilad trwają mistrzostwa świata w koszykówce 3x3. Biało-czerwoni rozpoczęli turniej od porażki, nasz zespół przegrał 19-21 z Mongolią. Szansa na poprawę przyszła tego samego dnia. We wtorek, 2 czerwca w drugim meczu Polacy mierzyli się z Łotwą. Oto jak przebiegło spotkanie. Polskę reprezentują Przemysław Zamojski, Michał Sokołowski, Marcel Ponitka, Adam Waczyński.
Polska rozpoczęła spotkanie od prowadzenia, po punkcie Ponitki. W pierwszych minutach oglądaliśmy wymianę ciosów ze strony obu zespołów, nasz zespół punktował pod koszem i z rzutów wolnych, Łotysze byli skuteczni z dystansu i to bardzo. Po dwóch udanych rzutach za dwa punkty rywale prowadzili 4:3. Polacy nie zamierzali odpuszczać również w tym aspekcie gry, nasz zespół pobudził Sokołowski, który wyprowadził drużynę na prowadzenie 6:4.
Kolejne minuty były bardzo wyrównane, zespoły na zmianę wychodziły na prowadzenie. Niestety dla naszego zespołu w dalszej części meczu przewagę zyskiwali Łotysze, którzy po dwóch skutecznie wykonanych rzutach wolnych wyszli na prowadzenie 12:8. Rywale oprócz kapitalnego ataku, świetnie bronili. W pewnym momencie ich przewaga wynosiła już pięć punktów (14:11).
Zobacz też: Oni zagrają o mistrzostwo Polski. Derby Warszawy wyłoniły drugiego finalistę
W końcówce ponownie zerwali się Polacy, nasi zawodnicy zdobyli pięć punktów z rzędu, doprowadzając do remisu 15:15. Na pięćdziesiąt sekund przed końcem biało-czerwoni mogli wyjść na prowadzenie. Dwa rzuty wolne miał Przemysław Zamojski. Nasz zawodnik był skuteczny, Polacy wyszli na prowadzenie 18:17. Niestety w tym aspekcie gry skuteczni byli też Łotysze, którzy po dwóch rzutach prowadzili 19:18. Chwilę później dwa rzuty miał też Sokołowski, nasz zawodnik kolejny raz był skuteczny, a gospodarze prowadzili 20:19. W tym momencie mieliśmy piłkę meczową. Na pięć sekund przed końcem za jeden punkt trafili Łotysze, było 20:20.
Ostatecznie do rozstrzygnięcia była potrzebna dogrywka, niestety nie zakończyła się po naszej myśli. Łotysze od razu trafili za dwa punkty i wygrali 22:20.
Kolejne mecze Polacy zagrają w czwartek. Rywalami naszego zespołu będą o godz. 19.45 Czesi, a następnie o godz. 21.35 Stany Zjednoczone.