Oto gdzie pojawił się Nawrocki. "Chciałem tu dzisiaj być"

W niedzielę odbył się turniej finałowy III ligi koszykówki mężczyzn w Warszawie. Zaskoczeniem dla kibiców mogła być obecność prezydenta Karola Nawrockiego. Okazuje się, że polityk przybył na trybuny po zaproszeniu Michała Rachonia.
Karol Nawrocki
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Niedziela to dzień, kiedy rozstrzygały się losy awansu do II ligi. W całym turnieju finałowym wzięły udział cztery ekipy - PKS Basket Warszawa, Świecki Klub Koszykówki, UKS Regis Wieliczka oraz MKKS Siarka Tarnobrzeg. Zawodnikiem pierwszej z wymienionych drużyn jest Michał Rachoń, dyrektor programowy telewizji Republika. Dziennikarz zaprosił na trybuny prezydenta RP Karola Nawrockiego

Zobacz wideo Marcin Gortat odpowiada na zaczepki Mameda Chalidowa! "On jest mistrzem"

Prezydent zachwycony. "Świetnie spędzam czas"

Nawrocki wielokrotnie pojawia się na wydarzeniach sportowych, ale chyba nikt nie spodziewał się tego, że będzie go można spotkać także na rywalizacji trzecioligowców. 

- Występy naszych sportowców na wielkich wydarzeniach sportowych wszystkich dziedzin są nośnikiem polskich wartości, pięknego polskiego hymnu, sportowcy to często patrioci, to ludzie, którzy robią wiele dla Polski. Ten element przywiązania patriotycznego jest często w ich sercu, a niezależnie, czy jest to sport na najwyższym poziomie, czy sport amatorski, to daje zdrowie, endorfiny, uśmiech na twarzy, dlatego chciałem tu dzisiaj być i świetnie spędzam czas - mówił prezydent RP w rozmowie z TV Republika prezydent RP, cytowany przez "Przegląd Sportowy Onet"

Nawrocki przyznał, że traktuje oglądanie wydarzeń sportowych jako odskocznię od codziennych obowiązków. Bardzo podobała mu się atmosfera na trybunach. Sam wciąż aktywnie trenuje. Podkreśla przy tym, że czasu na to jest bardzo mało. Efekty jego treningów nierzadko można oglądać w mediach społecznościowych.

Rachoń nie mógł być zadowolony

Na platformie X Rachoń pokazał nagranie z Nawrockim i napisał, że prezydent przywitał się ze wszystkimi koszykarzami. Dziennikarz nie mógł być jednak do końca zadowolony.

Wszystko dlatego, że PKS Basket nie awansował do rozgrywek drugoligowych. W decydującym starciu przegrał z ekipą z Wieliczki (76:82). 

Więcej o: