Play-offy NBA trwają w najlepsze. Polscy fani najlepszej koszykarskiej ligi świata zarywają noce, by ekscytować się zmaganiami największych gwiazd tego sportu. Minionej nocy kibice mogli obejrzeć trzy mecze. Boston Celtics grali z Philadelphia 76ers, Los Angeles Lakers podjęli Houston Rockets, a San Antonio Spurs zmierzyli się z Portland Trail Blazers.
Były klub Jeremy'ego Sochana powrócił do play-offów po długiej przerwie. Po raz ostatni Spurs grali w tej fazie w roku 2019. Odbudowa oparta na Victorze Wembanyamie przyniosła skutek, gdyż San Antonio zajęło drugie miejsce w konferencji wschodniej. W pierwszej rundzie ich przeciwnikiem jest zespół Portland Trail Blazers. Początek rywalizacji poszedł po myśli Spurs - wygrali 111:98, a Wembanyama zdobył 35 punktów.
Drugi mecz fantastycznie rozpoczęło Portland. Po kilku minutach prowadzili już trzynastoma punktami, ale końcówka pierwszej kwarty należała do gospodarzy. Z 9:22 zrobiło się 28:27, a duży wpływ na to miał gwiazdor Spurs - Victor Wembanyama. Francuz jednak szybko zakończył swój udział w meczu. Po jednym z wejść pod kosz runął na ziemię, a jego głowa uderzyła o parkiet.
Zobacz też: Niemcy hurmem za igrzyskami 2036 i 2040, na które Polacy mają niewielką ochotę
Wembanyama rzecz jasna nie wrócił do gry. Podejrzenie wstrząśnienia mózgu sprawia, że 22-latek trafi na obserwację i nie będzie trenować przez najbliższe 48 godzin. Mecz jednak toczył się dalej, a działo się dużo. Blazers poczuli, że Spurs można pokonać. W drugiej kwarcie odrobili punkt straty, ale po kolejnych 12 minutach gospodarze wrócili na minimalne prowadzenie.
Początek czwartej kwarty wskazywał, że nawet bez Wenbanyamy gospodarze dadzą radę odnieść drugą wygraną. Spurs zdobyli aż 13 punktów z rzędu. Kapitalna końcówka Portland sprawiła jednak, że to przyjezdni zatriumfowali. Swoje zrobił Scoot Henderson - 31 punktów, w tym 5/9 celnych rzutów za trzy punkty.
San Antonio Spurs przegrali przed własną publicznością z Portland Trail Blazers 103:106. W serii do czterech zwycięstw jest remis 1:1 - w pierwszym domowym spotkaniu Spurs wygrali 111:98. Teraz rywalizacja przeniesie się do Portland. Mecze numer 3 i 4 odbędą się 25 kwietnia o 4:30 i 26 kwietnia o 21:30 naszego czasu.