Maciej Lampe to bez wątpienia jedna z legend polskiej koszykówki. W 2003 r. jako dopiero drugi Polak w historii trafił do najlepszej ligi świata - NBA. Został wówczas wybrany w drafcie przez ekipę New York Knicks. Choć aż trudno w to uwierzyć, 23 lata później wciąż kontynuuje sportową karierę. Zdecydował się nawet zasilić szeregi polskiego klubu.
W poniedziałek jasne stało się, że będzie grał dla ŁKS-u CoolPack Łódź. - Transfer alert! Maciej Lampe dołącza do ŁKS CoolPack Łódź! Zdobywca mistrzostwa ligi hiszpańskiej (ACB) i Eurocup. Utytułowany podkoszowy mierzący 212 cm wniesie do drużyny ogromne doświadczenie z parkietów Euroligowych i NBA. Witamy na pokładzie! - ogłosiła łódzka drużyna w mediach społecznościowych.
Lampego w trwającym sezonie nie zobaczymy jednak w rozgrywkach Orlen Basket Ligi. Obecnie ŁKS rywalizuje na jej zapleczu. Na ten moment zajmuje 5. miejsce w tabeli I ligi, dające prawo gry w play-offach. A zatem istnieje szansa, że 40-letni weteran, dla którego będzie o powrót do rodzinnego miasta, pomoże w wywalczeniu awansu.
Dla byłego reprezentanta Polski ŁKS będzie dopiero drugim polskim klubem w profesjonalnej karierze. W sezonie 2020/21 Lampe był graczem Kinga Szczecin. Później grał jeszcze we francuskim CSP Limoges oraz TaiwanBeer HeroBears na Tajwanie. Największe sukcesy odnosił jednak w Hiszpanii. Z tamtejszym Caja Laboral sięgnął po złoto w Eurocupie, a z FC Barceloną po mistrzostwo Hiszpanii. Występował także w Rosji, Izraelu, Chinach, Turcji czy Bahrajnie. Na początku kariery próbował też swoich sił we wspomnianym już NBA.
Na amerykańskich parkietach grał do 2006 r. Występował w takich zespołach, jak Phoenix Suns, New Orleans Hornets czy Houston Rockets. W barwach tej pierwszej drużyny udało mu się rzucić 17 punktów w jednym meczu, co było jego najlepszym osiągnięciem. W sumie podczas całego pobytu w NBA rozegrał 64 mecze, zdobył 215 punktów oraz zaliczył 142 zbiórki.