Jeszcze w piątek (7 listopada) FC Barcelona przegrała we własnej hali z Realem Madryt 92:101. Wówczas nie mówiło się głośno o zmianie trenera. Prezydent klubu Joan Laporta obserwował to spotkanie z perspektywy trybun i zwołał następnie nadzwyczajne spotkanie, aby porozmawiać o sytuacji koszykarskiej drużyny. Priorytetem miało być wzmocnienie zespołu. Jednak to, co wydarzyło się w niedzielę, przelało czarę goryczy.
Wysoka porażka z Bssquet Gironą (96:78) sprawiła, że cierpliwość władz klubu wobec Joana Penarroyi się wyczerpała. Trener został zwolniony.
"Joan Penarroya, opuszcza stanowisko trenera pierwszej drużyny" - podano w oficjalnym komunikacie klubu. "FC Barcelona dziękuje trenerowi Penarroyi za jego profesjonalizm i życzy mu wielu sukcesów w przyszłości. Katalończyk dołączył do klubu w sezonie 2024/25, a jego miejsce tymczasowo zajmie asystent trenera Oscar Orellana" - dodaje Barcelona.
Niedzielny pojedynek z Gironą tylko potwierdził, że nieprawdopodobne rzeczy dzieją się z FC Barceloną w sezonie 2025/26. Katalończycy ponieśli trzecią porażkę z rzędu, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. W lidze hiszpańskiej po sześciu spotkaniach mają... dwa zwycięstwa i cztery porażki. Zajmują dopiero 11. miejsce w tabeli. W EuroLidze Barcelona ma bilans pięciu wygranych pojedynków i czterech przegranych, co na ten moment daje 9. pozycję w zestawieniu.
Klub sam zasugerował, że Orellana będzie pierwszym trenerem tylko przez krótki czas. Według "Mundo Deportivo" głównym faworytem do objęcia Barcelony jest Xavi Pascual.
To szkoleniowiec, który jest obecnie bez pracy. W przeszłości prowadził już Barcelonę i zanotował z nią wielki sukces, wygrywając w 2010 roku Euroligę. Został wówczas najmłodszym szkoleniowcem z triumfem w tych rozgrywkach. Ostatnio (lata 2020-2025) pracował w Zenicie Sankt Petersburg.