Tak były gwiazdor NBA nazwał Polaków. "Nie powinieneś tak mówić"

Hedo Turkoglu
Fot. Łukasz Cegliński

- Co pamiętam z polskiej koszykówki? Jedyne, co pamiętam, to "Polski Młot". Był moim dobrym kolegą z drużyny, dobrym przyjacielem - mówi Sport.pl Hedo Turkoglu. Były gwiazdor tureckiej koszykówki, a obecnie szef tamtejszej federacji, zgodził się porozmawiać przed wtorkowym meczem Turcja - Polska w ćwierćfinale EuroBasketu.

Poniedziałkowy trening reprezentacji Turcji dobiegał końca i, zgodnie z zasadami obowiązującymi na turnieju, dziennikarze zostali wpuszczeni do hali. Na parkiecie rzuty raz za razem trafiali gwiazdorzy naszych rywali w ćwierćfinale - Alperen Sengun, Shane Larkin czy Cedi Osman. A ćwiczeniom przyglądał się siedzący przy bocznej linii Hedo Turkoglu, były znakomity koszykarz, gwiazdor reprezentacji Turcji, zawodnik kilku klubów NBA, obecnie szef tureckiej federacji.

Zobacz wideo Tomasz Adamek kończy karierę! "Chyba, że mnie żona z domu wypier***"

- Hego, czy jest szansa na rozmowę? - zagadnęliśmy Turkoglu, a ten odpowiedział, że tak, ale za kilka minut, po treningu. W międzyczasie w kuluarach hali tureccy dziennikarze zorganizowali minikonferencję z trenerem Erginem Atamanem, przy którym zgromadził się tłum. Ochroniarze, widząc, że wszyscy dziennikarze są przy tureckim selekcjonerze, a na trening zaczynają wchodzić Polacy, zaczął wypraszać nas z okolic parkietu.

Turkoglu dotrzymał jednak słowa. Zatrzymał ochroniarza i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań przed wtorkowym ćwierćfinałem Turcja - Polska. - Faworytem są Turcy, więc jak pan... - zaczęliśmy pytanie, ale Turkoglu nie dał dokończyć. - Ooo, poczekaj. Nie powinieneś tak mówić. Oba zespoły zasłużyły na to, by tu być. Nie można mówić, że ktoś jest faworytem, i Turcja, i Polska grają twardo i dają z siebie wszystko. 

- Jestem pewny, że Polska zrobi wszystko, co może, by wygrać we wtorek, tak samo jak i my zrobimy wszystko. Zobaczymy, kto okaże się lepszy, w tym turnieju widzieliśmy już kilka niespodziewanych rezultatów - dodał były gracz NBA i zapewne miał na myśli wyeliminowanie Serbii przez Finlandię oraz zwycięstwo Gruzji z Francją.

- Oczywiście, wygraliśmy swoją grupę, nie przegraliśmy na turnieju meczu, ale to jest koszykówka, tu trzeba walczyć do ostatnich sekund - stwierdził Turkoglu, który podczas 15 lat gry w NBA rozegrał ponad 1000 spotkań w tej lidze. A w latach 2007-09 był w zespole razem z początkującym wówczas w NBA Marcinem Gortatem.

- Co pamiętam z polskiej koszykówki? Jedyne, co pamiętam, to "Polski Młot". Był moim dobrym kolegą z drużyny, dobrym przyjacielem. Mieliśmy nawet zagrać przeciwko sobie w reprezentacjach na turnieju w Polsce - powiedział Turkoglu, wspominając EuroBasket 2009. Wówczas, we Wrocławiu, Turcja wygrała 87:69. Dwa lata później, na EuroBaskecie 2011 na Litwie, to Biało-Czerwoni wygrali 84:83.

- No to zobaczymy, co wydarzy się we wtorek. Jestem pewny, że obejrzymy dobry mecz, z którego będą się cieszyć kibice w hali i przed telewizorami - zakończył Turkoglu. Spotkanie Turcja - Polska zaplanowano na wtorek, na godz. 16 czasu polskiego. Transmisja w TVP 2, relacja na żywo w Sport.pl.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...