To on doradził Gortatowi, co robić z pieniędzmi. "Uratowałeś mi życie"

Łukasz Cegliński
Marcin Gortat otworzył się na temat śmierci ojca
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

- Wychodzę zza rogu i nagle słyszę: "Junkyard Dog!". Patrzę, a tu zbliża się Gortat. Podchodzi, przytula mnie mocno i pyta: "Nie pamiętasz mnie?" Ja mu przyznaję, że nie. A on zaczyna opowiadać, że uratowałem mu życie - mówi Sport.pl Jerome Williams, były koszykarz NBA, którego nazywano "Psem spuszczonym z łańcucha" ze względu na olbrzymią energię, którą wkładał w grę.

Jerome Williams, 51-letni obecnie były koszykarz NBA, w minionym tygodniu gościł w Warszawie. Został ambasadorem Dzików - klubu środka tabeli z Orlen Basket Ligi. Jego przyjazd był lokalnym wydarzeniem, podczas piątkowego meczu ze Śląskiem Wrocław Williams siedział przy parkiecie w towarzystwie byłych polskich graczy NBA: Cezarego Trybańskiego i Macieja Lampego. W rozmowie ze Sport.pl Williams, który w latach 1996-2005 rozegrał ponad 600 meczów w NBA i zarobił w niej 51 mln dol., opowiada, jak został fachowcem od zadań specjalnych, o ewolucji jaką przeszła koszykówka, o odrzuconej propozycji z Los Angeles Lakers, a także o Marcinie Gortacie, który bardzo dużo mu zawdzięcza.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...