"Przyjaciele Rosji" pokazali, co potrafią. Hańba na wieki

Serbowie mocno wspierają Rosję w jej działaniach i po raz kolejny dali temu wyraz. W czwartkowy wieczór 27 lutego w ramach rozgrywek Euroligi zmierzyły się ze sobą Crvena Zvezda Belgrad oraz litewski Żalgiris Kowno. Kibice gospodarzy przygotowali wielką oprawę na niemalże całe trybuny, która była ogromnym wyrazem wsparcia dla narodu rosyjskiego i wywołała niemały skandal, usprawiedliwiany na dodatek przez serbskie media. Rosjanie zdążyli już im za to podziękować.
Crvena Zvezda koszykówka
fot. Screen: https://x.com/kkcrvenazvezda/status/1895192276709543979

Od czasu wybuchu wojny na Ukrainie Rosja jest krajem wykluczonym ze sportowej rywalizacji międzynarodowej w niemalże wszystkich dyscyplinach, a jakiekolwiek okazywanie jej sympatii jest bardzo niemile widziane. Jednakże nie wszędzie. Są kraje, które mimo zbrodni popełnianych na Ukrainie wspierają kraj Władimira Putina, a jednym z najlepszych przykładów jest Serbia. 

Zobacz wideo Kolejna burza wokół decyzji VAR. Żelazny: Sędziowie stracili szacunek u piłkarzy

Serbia nie marnuje żadnej okazji, by pokazać wsparcie dla Rosji

Serbowie w zdecydowanej większości nie kryją się z sympatią do Rosjan. Nie tylko jeśli chodzi o politykę, ale o sport również. Dla przykładu w rosyjskiej ekstraklasie piłkarskiej serbscy piłkarze to drugi najliczniej reprezentowany naród wśród obcokrajowców. Jest ich tam jedenastu, a więcej swych przedstawicieli ma jedynie Brazylia (24). Zresztą tamtejsza reprezentacja jako jedna z nielicznych zdecydowała się rozegrać z Rosją mecz towarzyski (przegrany 0:4 w marcu 2024 roku).

Gigantyczna prorosyjska oprawa na meczu Euroligi

Tym razem sympatię do putinowskiego reżimu pokazali kibice koszykarskiej Crveny Zvezdy Belgrad. Klub ten grał w czwartkowy wieczór w ramach Euroligi z litewskim Żalgirisem Kowno. Serbowie postanowili wykorzystać przyjazd reprezentanta jednego z najbardziej wrogo nastawionych do Rosji narodów i przygotowali prowokacyjną oprawę. W pewnym momencie każdy z kibiców podniósł doczepioną do miejsca w hali kolorową kartkę, co pozwoliło na stworzenie ogromnego wzoru rosyjskiej flagi, rozciągającego się na całe trybuny.

To nie wszystko. Serbowie mieli także transparenty uderzające w NATO i Unię Europejską (m.in. przekreśloną flagę tej drugiej) oraz odśpiewali "Katiuszę", czyli wojskową pieśń rosyjską z czasów Związku Radzieckiego. Skandal? Jak najbardziej, choć oczywiście zależy, kogo zapytamy. Litewskie media po wszystkim grzmiały.

Litwini wściekli. Serbowie się z nich śmieją

- Kibice serbskiej drużyny przywitali Żalgiris wielką burzą. Na trybunach utworzono wielką flagę rosyjskiego okupanta - pisze portal Krepsinis. Jednak serbskie media podchodzą do sprawy zupełnie inaczej i wręcz wyśmiewają litewskich kolegów po fachu, usprawiedliwiając postawę kibiców. - Litwini jakoś nie wspominają, że zachowanie fanów Crvenej Zvezdy to nic innego, jak odpowiedź na prowokacje i obelgi, jakie usłyszeli gracze belgradzkiej drużyny, gdy grali w Kownie - czytamy na portalu kurir.rs. 

Crvena Zvezda się chwali, Rosjanie dziękują

Zachowania kibiców nie wstydził się też sam klub. Nagranie z prorosyjskiej oprawy pojawiło się na oficjalnym koncie Crvenej Zvezdy na portalu X. Rosjanie zresztą zdążyli już podziękować, co zrobił choćby tamtejszy koszykarski Zenit Sankt Petersburg. - Zenit dziękuje Crvenej Zveździe i jej wspaniałym kibicom za niezwykłe wsparcie przed meczem z Żalgirisem - napisał rosyjski klub na portalu X.

Choć Serbowie zrobili, co zrobili, na koniec ostatni śmiać się mogli kibice Żalgirisu. Litewski klub dość niespodziewanie wygrał w Belgradzie 86:80 i utrudnił rywalom walkę o miejsce w Top 6 tabeli Euroligi, co daje bezpośredni awans do ćwierćfinału. Crvena Zvezda zajmuje obecnie właśnie szóstą lokatę z takim samym bilansem zwycięstw i porażek (16-11) co siódmy Bayern Monachium. Żalgiris jest na 12. pozycji (13-14).

Więcej o: