Znamy nowych mistrzów NBA. Rekord wszech czasów

Boston Celtics mieli kapitalną serię mistrzowską w latach 60., w kolejnych 20 latach wielokrotnie docierali do finału i wygrywali ligę NBA. Celtowie czekali teraz na tytuł 16 lat. W piątym meczu tegorocznych finałów, który okazał się decydujący, pewnie pokonali we własnej hali Dallas Mavericks 106:88. Mieli wyraźną przewagę od początku tego spotkania.

Boston Celtics wygrali trzy pierwsze mecze finałów NBA. Mogli triumfować w serii do zera, ale czwarte spotkanie było w ich wykonaniu wyraźnie słabsze. Dallas Mavericks poczuło, że może sprawić sensację, przynajmniej odrabiając straty w serii i doprowadzając do siódmego meczu. Ale koszykarze z Bostonu od razu odarli ze złudzeń.

Zobacz wideo Tak wygląda parking rowerowy pod stadionem w Niemczech. A potem pojawił się ten jeden kibic...

Boston nowym mistrzem NBA

Całe spotkanie w TD Garden toczyło się pod dyktando Celtów. Szybko zbudowali sobie przewagę ośmiu punktów, którą z czasem mogli tylko powiększać. Na koniec pierwszej kwarty byli dziesięć punktów z przodu.

W kolejnej kwarcie dominacja gospodarzy była jeszcze większa. Jak natchnieni rzucali spod kosza i z dystansu. Wychodziła im praktycznie każda akcja. Do przerwy Boston prowadził z Dallas 67:46, a pierwszą połowę zwieńczył celnym rzutem Paytona Pritcharda z połowy boiska. Statystycy wyliczyli, że to była pierwsza celna próba ze środka parkietu w finałach NBA od 1998 r.

W dalszej części spotkania nic się nie zmieniło. Koszykarze z Teksasu nie byli w stanie wybić przeciwników z rytmu, nawet jeśli sami poprawili swoją skuteczność. W drugiej połowie Dallas zdołało odrobić zaledwie trzy punkty. Ten jednostronny mecz zakończył się wynikiem 106:88.

Wiodącymi postaciami Bostonu byli Jayson Tatum (31 punktów, 8 zbiórek i 11 asyst) i Jaylen Brown (21 punktów i 8 zbiórek). Mieli też cenne wsparcie w postacie Jrue Holidaya, który w tym spotkaniu zanotował double-double (15 punktów i 11 zbiórek). Istotne były też zbiórki Ala Horforda i Derricka White'a - razem mieli ich 17.

Po stronie Dallas można powiedzieć, że Luka Doncić był osamotniony. Sam wykręcił double-double, zdobywając 28 punktów i notując 12 zbiórek. Pod względem punktowym reszta koszykarzy Mavericks odstawała od Słoweńca. Kyrie Irving miał na koncie prawie dwa razy mniej punktów (15).

Dla Bostonu to 18. mistrzostwo w historii. Celtowie czekali na tytuł 16 lat. Nie udało się go zdobyć dwa lata temu, kiedy przegrali w finałach z Golden State Warriors 2:4. Teraz Boston Celtics są samodzielnymi liderami pod względem liczby mistrzowskich pierścieni. Drudzy Los Angeles Lakers mają 17 tytułów.

"Nienawidzę tego, że Celtics oficjalnie mają teraz więcej mistrzostw od nas" - pisał na Twitterze Magic Johnson, legenda Lakersów.

Boston Celtics są mistrzami NBA, ale mianują samych siebie koszykarskimi mistrzami świata. Takiemu nazewnictwu sprzeciwia się coraz więcej osób. Głośno było rok temu na ten temat po tym, jak zareagował amerykański sprinter Noah Lyles.

- Wiecie, co boli mnie najbardziej? Że oglądam finały NBA, a nad ich głowami widzę napis: mistrzowie świata. Mistrzowie świata czego? Stanów Zjednoczonych? - pytał w trakcie lekkoatletycznych mistrzostw świata w Budapeszcie, a jego wypowiedź stała się viralem.

MVP finałów NBA został Jaylen Brown.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.