Przeszedł do historii, a teraz zagrał wielki mecz. Niesamowity zwrot w NBA

Nikola Jokić znów udowodnił, że zasłużenie otrzymał nagrodę dla MVP sezonu zasadniczego NBA. Zagrał kapitalny mecz w piątym starciu w półfinale Konferencji Zachodniej. Tymczasem drużyna New York Knicks przybliżyła się do czegoś, na co czeka aż 24 lat.

Koszykarze Denver Nuggets fatalnie rozpoczęli rywalizację w półfinale Konferencji Zachodniej. W dwóch pierwszych spotkaniach mistrzowie NBA przegrali, w dodatku przed własną publicznością! z Minnesotą Timberwolves  99:106 i aż 80:106.

Zobacz wideo To byłby hit! Wielki talent z NBA zagra dla Polski?

Wielki mecz Jokicia

Po tamtych porażkach nie ma już jednak śladu. Nuggets błyskawicznie zrewanżowali się rywalom i dwa razy wygrali na wyjeździe - 117:90 i 115:107, doprowadzając do remisu. W nocy z wtorku na środę rywalizacja przeniosła się do Denver. Gospodarze po bardzo dobrej grze wygrali 112:97.

Najlepszym zawodnikiem spotkania był Nikola Jokić. Serb zagrał znakomicie. W 41 minut zdobył 40 punktów, miał 13 asyst, siedem zbiórek, dwa przechwyty i żadnej straty! Miał też aż 68 proc. skuteczność z gry (15/22). Jokić przy okazji odebrał też już trzecie trofeum w karierze za zdobycie tytułu Najbardziej Wartościowego Zawodnika (MVP) sezonu zasadniczego.

- Tylko rok przerwy miał Nikola Jokić w zdobywaniu nagrody Najbardziej Wartościowego Zawodnika sezonu zasadniczego NBA. Serb w 2024 roku znów został MVP koszykarskiej elity i dołączył tym samym do elitarnego grona najlepszych w historii. W przeszłości nikt nie wierzył w centra Denver Nuggets, a on po raz kolejny udowodnił swoją wartość - pisał Kacper Ciuksza ze Sport.pl kilka dni temu.

Fot. Isaiah J. Downing / USA TODAY Sports via Reuters Con

Mistrzowie NBA objęli prowadzenie w rywalizacji z Timberwolves 3:2. Szósty mecz odbędzie się w Minneapolis.

Knicks czekają na to 24 lat

W drugim wtorkowym spotkaniu koszykarze New York Knicks znów wyszli na prowadzenie w rywalizacji z zespołem Indiana Pacers. Stało się tak po ich wygranej przed własną publicznością 121:91. Pojedynek rozstrzygnął się w trzeciej kwarcie, w której gospodarze zdobyli aż siedemnaście punktów z rzędu (od stanu 72:64 do 89:64).

Świetny mecz zagrał lider Knicks - 27-letni rozgrywający Jalen Brunson, który zdobył aż 44 punkty, miał cztery zbiórki i siedem asyst. Dla tego zawodnika to już piąty mecz w fazie play-off w tym sezonie, w którym zdobywa przynajmniej 40 punktów.

- Wciąż potrzebujemy jeszcze jednego zwycięstwa, więc nie możemy się tym zbytnio ekscytować. Musimy zrozumieć, co musimy zrobić, skupić się na zadaniu. Jeśli czujesz się zbyt dobrze, zostaniesz powalony w tej lidze. Musimy być gotowi do działania przyznał Tom Thibodeau, trener Knicks.

Szósty pojedynek odbędzie się w Indianie. Knicks obecnie są jedną wygraną od pierwszego od aż 24 lat awansu do finału Konferencji Wschodniej.

Półfinał Konferencji Zachodniej: Denver Nuggets - Minnesota Timberwolves 112:97 (28:26, 22:18, 38:30, 24:23). Stan rywalizacji: 3:2 dla Nuggets

Półfinał Konferencji Wschodniej: New York Knicks - Indiana Pacers 121:91 (38:32, 31:22, 27:21, 25:16). Stan rywalizacji: 3:2 dla Knicks.

Czy Nuggets i Knicks będą w finałach swoich konferencji?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.