Przeszedł do historii i machnął ręką. Gwiazdor NBA jest niepodrabialny [WIDEO]

Tylko rok przerwy miał Nikola Jokić w zdobywaniu nagrody Najbardziej Wartościowego Zawodnika sezonu zasadniczego NBA. Serb w 2024 roku znów został MVP koszykarskiej elity i dołączył tym samym do elitarnego grona najlepszych w historii. W przeszłości nikt nie wierzył w centra Denver Nuggets, a on po raz kolejny udowodnił swoją wartość.

Nikola Jokić w 2014 roku został wybrany przez Denver Nuggets w drugiej rundzie Draftu NBA z 41. numerem. Na talent Serba nie stawiano wówczas tak bardzo, że w trakcie ogłaszania wyboru na ekranach nie pojawił się on, a reklama jedzenia z popularnej w USA sieci Taco Bell. Po latach znów okazuje się, jak wielki był to błąd, bo Jokić właśnie dołączył do najbardziej elitarnego grona w historii najlepszej ligi świata. 

Zobacz wideo Sztafeta 4x400 mężczyzn z awansem na igrzyska! Mateusz Rzeźniczak: Nieważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy

Nikola Jokić został MVP ligi NBA w sezonie 2023/24. Zasłużył jak nikt inny

W tym roku o nagrodę MVP sezonu zasadniczego walczyła wielka trójka - Nikola Jokić z Denver Nuggets, Luka Doncić z Dallas Mavericks oraz Shai Gilgeous-Alexander z Oklahoma City Thunder. Od tygodni w tym wyścigu prowadził serbski mistrz NBA i finalnie to jemu przypadła prestiżowa nagroda. NBA oficjalnie ogłosiło to w nocy ze środy na czwartek 9 maja. 

Dla Serba jest to już trzecia nagroda w karierze, a do tego osiągnął to w zaledwie cztery ostatnie sezony. Po raz pierwszym triumfował w 2021 roku, a następnie rok później. Jego dominację w 2023 roku przerwał Joel Embiid, chociaż dla wielu to właśnie Jokić zasłużył na nagrodę bardziej. Center Denver Nuggets wynagrodził to sobie zdobyciem nagrody MVP finałów ligi i wygraniem jej, a teraz znów powrócił na zwycięską ścieżkę. Zdobył 79 głosów na pierwsze miejsce i łącznie 926 punktów. Gilgeous-Alexander otrzymał 15 głosów na pierwszą lokatę i 640 punktów, a Doncić zdobył cztery głosy na pierwsze miejsce i 566 punktów.

Trzecie MVP oznacza, że Jokić dołączył do ściśle elitarnego grona w historii NBA. Tyle samo nagród dla najlepszego zawodnika mają legendarni Moses Malone, Larry Bird i Magic Johnson. Tylko pięciu zawodników może pochwalić się większą liczbą triumfów w wyścigu o MVP. Są to LeBron James, Wilt Chamberlain (po cztery), Bill Russel i Michael Jordan (po pięć) oraz Kareem Abdul-Jabbar (sześć). 

- Cześć, chciałbym podziękować wszystkim kolegom z zespołu i trenerom. Bez nich bym tego nie osiągnął. Było wielu graczy, którzy na to zasługują. Prawdopodobnie decydują o tym szczegóły. To miłe. To bardzo fajne - mówił po wygraniu nagrody Jokić. Zrobił to jednak we własnym, niepowtarzalnym stylu. Po prostu wzruszył ramionami, machnął pięścią i przejście do historii NBA potraktował jak normalny dzień w pracy. 

W sezonie zasadniczym MVP ligi notował średnio 26,4 pkt, 12,4 zbiórki oraz 9 asyst na mecz. Teraz walczy w drugiej rundzie play-offów, a jego Denver Nuggets po dwóch meczach serii z Minnesota Timberwolves przegrywa 0:2. Kolejne spotkanie zaplanowano w nocy z piątku 10 na sobotę 11 maja o 3:30. 

Czy Nikola Jokić zasłużył na nagrodę MVP?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.