Kosmiczny majątek Gortata. Szczere wyznanie o wydatkach. "Za chleb płacę 25 złotych"

Nie jest tajemnicą, że Marcin Gortat należy do grona najbogatszych Polaków. W 2019 roku jego majątek wyceniano na około 400 milionów złotych. Były koszykarz nie ukrywa, że jest majętny, ale jak sam przyznaje... nie wie ile dokładnie ma pieniędzy. Teraz opowiedział ze szczegółami o swojej sytuacji finansowej. Poza zarobkami - w tym emerytury, którą otrzymuje od NBA - poruszył też temat wydatków.

"Grając w NBA, udało mu się uzbierać gigantyczny majątek, który inwestuje przede wszystkim w nieruchomości. W Stanach ma cztery rezydencje: dwie w Arlington [...] i dwie kolejne w Orlando na Florydzie. W tym samym mieście ma restaurację Urbain 40, która specjalizuje się w rybach i owocach morza. Gortat jest też właścicielem wielu nieruchomości w Warszawie i Łodzi" - pisał w 2019 roku "Wprost", gdy umieszał Gortata na 97. miejscu w rankingu najbogatszych Polaków. 

Zobacz wideo Jastrzębski Węgiel awansował do półfinału PlusLigi. Jarosław Macionczyk: Dla nas nie ma znaczenia, z kim będziemy grać

Gortat opowiedział o pieniądzach. "Nie mam zielonego pojęcia"

Już wtedy majątek Marcina Gortata wyceniano na około 400 milionów złotych. Przez kilka ostatnich lata ta kwota jeszcze urosła i obecnie jest to około 450-500 milionów złotych. W rozmowie z WP Sportowe Fakty były koszykarz opowiedział o swojej sytuacji finansowej. - Rozwiejmy raz na zawsze te spekulacje - poprosił dziennikarz, gdy spytał Gortata o wielkość jego majątku.

- Nie mam zielonego pojęcia. Dla mnie jest to niepoliczalne z tego względu, że duża część jest w aktywach, które trzeba by było upłynnić, żeby dowiedzieć się, ile mogę potencjalnie dostać za dom, ziemię, czy budynek - tłumaczył były gracz NBA.

Gortat zwrócił też uwagę, że jego zarobki z czasów kariery nie są tajemnicą. Co w przypadku, gdyby zsumować te kwoty, wziąć pod uwagę kurs dolara oraz inne czynniki? - Można sobie policzyć. Coś koło tej sumy (450-500 mln złotych) na pewno jest - przyznał.

Były koszykarz opowiedział też o emeryturze, którą dostaje od NBA - po przeliczeniu kursu jest to około 33 tysięcy złotych. - Okej. Super. Dostaję 33 tysiące złotych emerytury, ale gdy powiem, że ogrodnikowi płacę 1200 złotych za trawę, za czyszczenie basenu 600 złotych, to ludzie się łapią za głowy. Jak powiem, że za chleb płacę 25 złotych, to też powie mi "Jezu jak możesz tyle za chleb płacić" - tyle wszystko kosztuje! Emerytura jest po części adekwatna do tego ile lat grałem w NBA - powiedział Gortat. 

W tej samej rozmowie Marcin Gortat opowiedział też o swoich relacjach z ojcem - pierwszy raz po jego śmierci.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.