"Polski" klub we Włoszech sprawił wielką sensację. Polak MVP finałowego turnieju

Łukasz Cegliński
Wielki sukces Igora Milicicia i Michała Sokołowskiego. Napoli Basket, drużyna prowadzona przez selekcjonera reprezentacji Polski, której kluczowym graczem jest jej skrzydłowy, zdobyła Puchar Włoch, pokonując w finale 77:72 euroligowe EA7 Emporio Armani Mediolan. "Sokół", który zdobył w finale 13 punktów, miał sześć zbiórek i trzy asysty, został wybrany MVP turnieju.

To wielki sukces Napoli Basket - drużyny, która dotychczas nie była znana z sukcesów. Koszykarski Neapol świętował zdobycie Pucharu Włoch w 1968, a potem w 2006 roku, dodatkowo w sezonie 2006/07 Eldo Napoli grało w Eurolidze. Ale obecny zespół uważany był przed sezonem za przeciętny zespół Serie A, po przemianach właścicielskich klub w najnowszej odsłonie powstał w 2016 roku - do Serie A awansował dwa lata temu i w ekstraklasie zajmował 14. i 12. miejsce z wynikami 11-19 oraz 12-18. Ale wygląda na to, że polski zaciąg - mający polskie obywatelstwo chorwacki trener Igor Milicić oraz reprezentant Polski Michał Sokołowski - budują w Neapolu coś naprawdę dużego.

Zobacz wideo Skoki do wody. Robert Łukaszewicz z kwalifikacją olimpijską! "Moje marzenie sportowe się spełniło"

Turniej o Puchar Włoch był w wykonaniu Napoli Basket doskonały. W ćwierćfinale drużyna Milicicia ograła 80:74 Germani Brescia, w półfinale zwyciężyła Unahotels Reggio Emilia 87:78 po dogrywce, a w finale pokonała euroligowe EA7 Emporio Armani Mediolan 77:72. Warto dodać, że każdy z rywali w tabeli Serie A jest wyżej niż Napoli - Brescia to lider, drużyna z Reggio Emilia jest piąta, a Armani trzecie. Zespół Milicicia i Sokołowskiego zajmuje obecnie w lidze szóstą pozycję z bilansem 11-9.

W niedzielnym finale z Armani faworytem byli oczywiście rywale, którzy mają w składzie tak wybitnych graczy jak Nikola Mirotić, Nicolo Melli, Shabazz Napier, Kyle Hines czy Johannes Voigtman. Ale to Napoli od początku przeważało i od początku wyróżniał się w tym zespole Sokołowski. 31-letni skrzydłowy reprezentacji Polski już w półfinale zagrał znakomicie - zdobył 15 punktów, miał 11 zbiórek i trójką w ostatniej minucie wyrównał na dogrywkę. W finale był równie wszechstronny, do 13 punktów dodał sześć zbiórek i trzy asysty, został wybrany MVP finałowego turnieju. To wielki sukces "Sokoła", który obok Mateusza Ponitki i Aleksandra Balcerowskiego jest liderem reprezentacji Polski, a trener Milicić nazywa go maszyną, robotem, płucami zespołu. Zarówno tego w Neapolu, jak i reprezentacji Polski.

Ale Puchar Włoch to także wielki sukces Milicicia, który z mistrzowskich osiągnięć znany jest w Polsce, gdzie święcił triumfy z Anwilem Włocławek i Stalą Ostrów Wlkp., ale w zagranicznych ligach dopiero buduje swoje nazwisko. W poprzednim sezonie pracował w tureckim Besiktasie Stambuł, teraz prowadzi Napoli. I jest we Włoszech chwalony za to, jak gra i jakie wyniki osiąga jego zespół. 

- Moi trenerzy mówią mi, że o nas się pisze, ale ja za dużo nie czytam, nie rozglądam się po internecie - mówił niedawno Sport.pl Milicić. - Ale zdarzyło mi się, że dwaj włoscy szkoleniowcy dziękowali mi za to, że razem z Grekiem Dimitrisem Priftisem z Reggio Emilia odmieniamy trochę włoską rzeczywistość – wprowadzamy nowe idee, inny sposób grania. To jest zauważone w środowisku i to mi się najbardziej podoba – że trenerzy nie krępują się, by dać komuś komplement, docenić pracę rywala. Mam trzech, czterech trenerów z Włoch, z którymi jestem w stałym kontakcie, wymieniamy spostrzeżenia i poglądy, pod tym względem odczuwam, że robię dobre rzeczy - dodawał.

Teraz przed Miliciciem i Sokołowskim czas na reprezentację. W poniedziałek w Sosnowcu rozpoczyna się zgrupowanie przed meczami w eliminacjach EuroBasketu 2025. W czwartek 22 lutego Polacy zagrają w Wilnie z Litwą, a w poniedziałek 26 lutego w Sosnowcu zmierzą się z Macedonią. Biało-czerwoni w tych eliminacjach zagrają poza konkursem, bo w 2025 będą jednym ze współgospodarzy mistrzostw Europy.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.