Burza wokół Jeremy'ego Sochana. Trener grzmi

- Uważam, że powinien tam być - krótko i dobitnie nieobecność Jeremy'ego Sochana w nadchodzącym meczu Wschodzących Gwiazd NBA skomentował trener San Antonio Spurs, Gregg Popovich. Polak względem poprzedniego roku poczynił spory postęp, ale tym razem niespodziewanie nie otrzymał zaproszenia na tę prestiżową imprezę. Do decyzji organizatorów odniósł się także sam zainteresowany.

Jeremy Sochan może czuć się nieco rozczarowany. Zawodnik San Antonio Spurs już w swoim pierwszym sezonie w NBA wystąpił podczas Weekendu Gwiazd. Jako pierwszoroczniak wziął udział w turnieju Wschodzących Gwiazd. Tym razem również miał prawo udziału w tych zawodach, ale nie otrzymał stosownego zaproszenia. Decyzja dziwi, tym bardziej że Sochan od poprzedniego roku poprawił statystyki i zdobywa średnio 11,7 punktu na mecz. Do sytuacji odniósł się już klubowy trener naszego koszykarza Gregg Popovich.

Zobacz wideo Marek Molak, czyli aktor, tancerz, freakfighter

Jeremy Sochan nie zagra w turnieju Wschodzących Gwiazd. Popovich reaguje: "Nikt by nie uwierzył"

Doświadczony szkoleniowiec podczas ostatniej konferencji prasowej nie mógł pohamować zdziwienia. - Nie wiem, kto wybiera i jakie są kryteria, ale on [Sochan - przyp. red.] jest dla nas świetny. Gra po obu stronach parkietu. Rozwinął się. Nikt by uwierzył, że będzie tak rzucał za trzy punkty, jak teraz. Uważam, że powinien tam być - jasno odpowiedział na pytanie o absencję Sochana.

O to samo pytany był także sam zawodnik. - To wyróżnienie także dla drugoroczniaków, którego niestety ja nie dostałem. Ale w moich oczach jest o wiele więcej rzeczy, które chcę osiągnąć i nadszedł czas, aby to udowodnić. Muszę po prostu kontynuować to, co robię - przyznał, cytowany przez "San Antonio Express-News".

Sochan o braku zaproszenia na Weekend Gwiazd NBA. "Czuję, że są powody..."

Dziennikarze odnotowali również, że Sochan zdecydowanie poprawił swoje statystyki. Skuteczność jego rzutów za trzy punkty wynosi 37,3 procent, do tego gracz notuje 5,9 bloków i 3,8 asysty na mecz. Jest też najlepszym obrońcą swojej ekipy. - Czuję, że są powody, dla których nie zostałem zaproszony i są powody, dla których powinienem to zaproszenie mieć. Ale ostatecznie jest, jak jest - dodał Sochan.

Z drużyny San Antonio Spurs wyróżnienie to przypadło jedynie debiutantowi Victorowi Wembanyamie. - Gdyby to zależało ode mnie, wybrałbym Jeremy'ego, zgodnie ze statystykami - przyznał młody Francuz. Zmagania Wschodzących Gwiazd będą największą atrakcją pierwszego dnia Weekendu Gwiazd NBA, który odbędzie się w dniach 16-18 lutego w Indianapolis. W miniturnieju będą rywalizowały cztery siedmioosobowe zespoły.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.