Katastrofa Sochana i Spurs. Miło było tylko w przerwie [WIDEO]

San Antonio Spurs na własnym parkiecie przegrali z New Orleans Pelicans 110:146, a kolejny słaby mecz rozegrał Jeremy Sochan. Polak rzucił zaledwie pięć punktów, miał trzy zbiórki i cztery asysty, a jego drużyna przegrała już 21 raz w tym sezonie. Koszykarze z Texasu zepsuli święto legendzie organizacji Tony'emu Parkerowi, który został wprowadzony do Galerii Sław, a jego specjalna koszulka zawisła nad halą Frost Bank Center w San Antonio.

W sobotę San Antonio Spurs dość niespodziewanie przerwali serię porażek, ogrywając Los Angeles Lakers 129:115 i mogli liczyć, że powtórzą dobry wynik już w niedzielnej konfrontacji z New Orleans Pelicans. Wiadomo było jednak, że pomimo atutu własnej hali będzie to niezwykle trudne. Niestety rzeczywistość dla zespołu Gregga Popovicha była niezwykle brutalna. 

Zobacz wideo Wielki talent z Serie A chce grać dla kadry Polski. "Będę gotowy"

San Antonio Spurs zepsuli święto legendzie. Kolejny słaby mecz Jeremy'ego Sochana

Już od samego początku meczu San Antonio oddało inicjatywę rywalom i w pierwszej kwarcie przegrało 20:33, a na parkiecie szalał Brandon Ingram, który zdobył aż 11 punktów w pierwszych 12 minutach. W drugiej kwarcie Spurs zagrali nieco lepiej i zdobyli o trzy punkty więcej od rywali, ale połowę zakończyli, przegrywając 51:62.

W przerwie w hali Frost Bank Center odbyło się wielkie święto, podczas którego uhonorowano Tony'ego Parkera. W lecie czterokrotny mistrz NBA ze Spurs został wprowadzony do Galerii Sław ligi i wreszcie do jego koszulki zawieszonej nad halą dodano specjalne elementy Hall of Fame. Francuz przemawiał do kibiców, a ci oklaskiwali go i wspominali lata sukcesów. 

Niestety tego wieczora tylko wspominanie sukcesów Parkera mogło podtrzymać na duchu fanów organizacji. Po przerwie Pelicans kompletnie odjechali Sochanowi i jego kolegom. Goście trafili aż 22 rzuty za trzy punkty, czym ustalili własny rekord i miażdżyli rywali. 

Finalnie mecz zakończył się wynikiem 146:110 na korzyść Pelicans a najlepiej punktującym ich zespołu był C.J. McCollum z dorobkiem 29 punktów, dwóch zbiórek i dwóch asyst. W Spurs najlepiej spisał się Victor Wembanyama, który zanotował double-double z 17 punktami i 13 zbiórkami. Znów słabo grał Jeremy Sochan, który uzyskał zaledwie pięć punktów, trzy zbiórki i cztery asysty. 

Dla San Antonio Spurs była to już 21 porażka w tym sezonie. Dokładając do tego zaledwie cztery wygrane, zawodnicy z Texasu są na dnie tabeli Konferencji Zachodniej. Kolejny mecz rozegrają już w środę 20 grudnia o 2:00 czasu polskiego. Ich rywalem będzie drużyna Milwaukee Bucks, zajmująca drugie miejsce w Konferencji Wschodniej. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.