Nie do wiary! 3,8 sekundy i 5 punktów przewagi. Jak oni mogli to przegrać! [WIDEO]

Tak szalonej końcówki w meczu koszykówki, kibice na całym świecie na pewno dawno nie widzieli. W uniwersyteckiej lidze NCAA drużyna Vermont dokonała czegoś wprost nieprawdopodobnego. - Nigdy nie przeżyłem czegoś takiego w swojej karierze - mówił trener zwycięzców - John Becker.

Było zaledwie 3,8 sekundy do końca w meczu Uniwersyteckiej Ligi NCAA w koszykówce w pojedynku Vermont - Yale. Goście właśnie trafili drugi rzut osobisty i prowadzili pięcioma punktami 65:60. Wydawało się, że nic i nikt nie odbierze już im wygranej.

Zobacz wideo "Gorzej już być nie może". Drużyna Sochana odbije się od dna? Eksperci nie mają wątpliwości

3,8 sekundy i 5 punktów przewagi. A potem? To zdarzyło się naprawdę!

Zupełnie inny plan na końcówkę spotkania mieli jednak gospodarze. Błyskawicznie wznowili grę i po indywidualnej akcji Aaron Deloney trafił spod kosza i było 62:65. Do końca spotkania zostało jednak zaledwie 0,6 sekundy! Zawodnicy drużyny Yale popełnili jednak katastrofalny błąd i przy wznowieniu piłki zza linii końcowej August Mahoney popełnił faul w ataku. To zatem gospodarze mieli piłkę. Deloney podał do TJ Longa, który od razu oddał rzut za trzy punkty. Trafił równo z końcową syreną, a w dodatku był faulowany przez Mahoneya! Po chwili wykorzystał rzut osobisty i jego zespół cieszył się ze zwycięstwa odniesionego w sposób, który będzie pamiętany przez wiele lat.

- To było wspaniałe podanie. Deloney dograł mi, ja nie miałem czasu na żaden drybling. Kiedy złapałem piłkę, od razu rzuciłem do kosza. Miałem szczęście, że byłem jeszcze faulowany i piłka wpadła do kosza - powiedział po meczu TJ Long. Bohater spotkania trafił osiem z szesnastu rzutów i aż sześć razy na dziesięć prób za trzy punkty. Był najskuteczniejszy w swojej drużynie (23 punkty).

- Nigdy w swojej karierze nie doświadczyłem czegoś takiego. To była niesamowita historia. Dziękuje kibicom, bo można było po prostu poczuć, że chcieli nas wynieść na szczyt, choć my cały czas nie potrafiliśmy wyjść na prowadzenie - powiedział po meczu trener zwycięzców John Becker.

Vermont po tej wygranej ma bilans: siedem zwycięstw i dwie porażki i zajmuje pierwsze miejsce w Dywizji Wschodniej. Natomiast Yale z bilansem: 5-4 jest na szóstej pozycji na zachodzie.

Więcej o:
Copyright © Agora SA