Britney Spears powalona ciosem na ziemię. Teraz reaguje na aferę z Wembanyamą

Nie milkną echa po skandalu wywołanym przez ochroniarza koszykarza NBA, Victora Wembanyamy. Głos w sprawie zabrała sama pokrzywdzona, Britney Spears.

Victor Wembanyama ma dopiero 19 lat, a już mówi się o nim jako potencjalnej gwieździe NBA. Jest jednym z najbardziej utalentowanych koszykarzy w historii NBA. Młodziutki Francuz mierzy ponad 220 cm, a eksperci już teraz porównują go umiejętnościami do genialnego Kyliana Mbappe. Ponadto szczyci się rozpiętością ramion 244 cm. Nie tak dawno został MVP ligi francuskiej, a kilka tygodni temu przeniósł się z Metropolitans 92 do San Antonio Spurs, podpisując czteroletni kontrakt, na mocy którego zgarnie ponad 55 mln dolarów. W sieci cieszy się ogromną popularnością, jego profil na Instagramie obserwuje ponad 2,4 miliona użytkowników. O jego popularności może świadczyć nawet fakt, że Britney Spears chciała sobie zrobić z nim zdjęcie, jednak ich spotkanie nie zakończyło się w przyjemnych okolicznościach...

Zobacz wideo Ivana Knoll nie mogła wyjść ze stadionu. Policja i ochroniarze w akcji. "Szaleństwo"

Britney Spears została spoliczkowana przez ochroniarza gwiazdora NBA

Do feralnego wydarzenia doszło w środę, 5 lipca w pobliżu restauracji Catch w Las Vegas. Jak donosi serwis TMZ, piosenkarka miała w pewnym momencie dostrzec gwiazdora NBA i chciała sobie zrobić z nim zdjęcie. Nie wszystko poszło jednak po jej myśli. 

Wschodząca gwiazda NBA została otoczona przez tłum fanów. Chcąc przebić się przez rzeszę ludzi, Britney Spears postanowiła zwrócić na siebie uwagę przez klepnięcie koszykarza po ramieniu. Nie spodziewała się jednak, że za moment wyląduje na ziemi, ponieważ ochroniarz Wembanyama uderzy ją w twarz.

 Ochrona Victor Wembanyama mierzy się z krytyką. Jest reakcja Britney Spears

Profil twitterowy "Daily Loud" opublikował komentarz Britney Spears do tej sytuacji. Piosenkarka nie zgadza się z narracją jednej ze stacji radiowych.

- Słyszałam, jak w stacji radiowej mówiono, że ochrona wykonywała swoją pracę, chroniąc swojego klienta. To bzdury. W drodze na miejsce zostałam potrącona przez trzech chłopców, którzy próbowali mi zrobić zdjęcie. Ochrona nawet się do nich nie zbliżyła. Żadna kobieta nie zasługuje na uderzenie - grzmiała Britney Spears, cytowana przez portal "WP Sportowe Fakty".

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.