Miał dołączyć do Gortata w NBA, ale został trenerem. Polak wraca do USA

Jeszcze kilka lat temu miał dołączyć do Marcina Gortata i stać się jednym z czołowych podkoszowych w NBA, teraz skończył karierę i został jednym z trenerów drużyny uniwersyteckiej. Przemysław Karnowski dostał nową pracę i wrócił do Stanów Zjednoczonych.

Przemysław Karnowski był w ostatnim dziesięcioleciu jedną z największych nadziei polskiej koszykówki. W czasach gry w NCAA, był on jednym z najbardziej rokujących podkoszowych w stawce, przez co wróżono mu wielką karierę w NBA. Niestety, mimo doskonałej postawy w barwach uniwersytetu Gonzaga, nie zgłosił się po niego żaden klub najlepszej koszykarskiej ligi świata.

Zobacz wideo Dart bije rekordy popularności i tworzy niezapomniane widowiska. O co w nim chodzi?

Kariera poniżej oczekiwań

Gdy stało się jasne, że dla Karnowskiego nie znajdzie się miejsce w NBA, polski center rozpoczął poszukiwania nowego pracodawcy. Padło na zespół MoraBanc Andorra, gdzie 29-letni koszykarz starał się rozkręcić swoją karierę. Na przeszkodzie stanęły jednak kontuzje, które rozgniotły jego marzenia o grze w NBA lub Eurolidze.

Ostatnie 4 lata, były podkoszowy uniwersytetu Gonzaga spędził w Polsce, gdzie grał w takich zespołach jak Zastal Zielona Góra czy Twarde Pierniki Toruń. Na krajowym podwórku, będąc zdrowym i w formie, Karnowski radził sobie bardzo przyzwoicie, lecz dalsze kłopoty z plecami poważnie utrudniały mu stanie się wiodącą postacią na parkietach Energa Basket Ligi.

"Rodman też by się nie cofnął". Kibice zakochują się w Sochanie, a ten puszcza im oko

Powrót do USA

Dziś już wiemy, że kariera 29-letniego zawodnika oficjalnie została zakończona. Świadczy o tym nowa praca byłego już koszykarza, który postanowił wrócić do Stanów Zjednoczonych. Tam przyjdzie mu rozpocząć karierę trenerską, zaczynając od roli asystenta Tommy'ego Lloyda, obecnie prowadzącego drużynę uniwersytetu Arizona.

Współpraca Lloyda z Karnowskim nie jest przypadkiem. Amerykanin był bowiem odpowiedzialny za szkolenie zawodników zespołu Gonzagi, gdy jego gwiazdą był właśnie Polak. 

- Ostatnio grał zawodowo w Polsce, ale seria kontuzji wpłynęła na jego karierę. Jego ciało nie pozwala mu grać w koszykówkę. Teraz podjął się nowego wyzwania. Był jednym z najmądrzejszych graczy, z jakim miałem przyjemność pracować i zawsze myślał o grze jak trener. Rozmawialiśmy o jego przyszłości latem i jestem podekscytowany, że będzie z nami współpracował. Posiadanie takiego zawodnika w swoim sztabie to ogromny atut - powiedział Lloyd cytowany przez TVP Sport.

Oficjalnie: Selekcjoner reprezentacji Polski ściągnął kadrowicza do swojego klubuOficjalnie: Selekcjoner reprezentacji Polski ściągnął kadrowicza do swojego klubu

Według informacji podawanych przez Telewizję Polską, także dokładna rola Karnowskiego w nowym klubie jest już znana. Były center, zgodnie ze swoją koszykarską przeszłością, będzie odpowiedzialny za rozwój podkoszowych.

Dla byłego reprezentanta Polski, rozpoczęcie trenerskiej przygody w Stanach Zjednoczonych jest dużym atutem. Mając zaledwie 29 lat, Karnowski będzie miał dużo czasu na rozwój swojego warsztatu, który w przyszłości może doprowadzić go do, póki co, nieosiągniętego celu, jakim jest NBA.

Więcej o: