Stephen Curry pięć razy trafił przez całe boisko. Ale to jedno wielkie oszustwo

Spora dyskusja wybuchła po publikacji niesamowitego filmu, w którym Stephen Curry, znakomity rozgrywający Golden State Warriors, oddał pięć celnych rzutów z rzędu przez całe boisko treningowe. Jednak internauci nie wierzyli w autentyczność nagrania i jak się okazało - mieli rację.
Zobacz wideo Co dalej z Ponitką w reprezentacji? "Dużo się działo w jego życiu"

Stephen Curry to jedna z największych gwiazd NBA. Czterokrotny mistrz ligi z Golden State Warriors potrafi zadziwiać na parkietach najsilniejszych koszykarskich rozgrywek świata. Potrafi zdecydować się na rzut za trzy punkty nawet z ponad dziesięciu metrów (w NBA linia trzech punktów jest ulokowana na 7,24 metrze), a nawet z połowy boiska. I czasem jego próby okazują się skuteczne.

W niedzielę w internecie pojawił się film wideo, w którym znów Curry zadziwia, a wręcz szokuje. Oddaje on bowiem pięć rzutów przez cały parkiet z ośrodka treningowego Golden State Warriors. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Curry wszystkie pięć rzutów trafia. Ba, piłka nie dotyka nawet obręczy, tylko od razu wpada do kosza. 

Najnowsze wieści ws. Sochana. Pauza się wydłuża. Spurs męczą się bez PolakaNajnowsze wieści ws. Sochana. Pauza się wydłuża. Spurs męczą się bez Polaka

Niesamowity film z gwiazdą Golden State Warriors w roli głównej

Na Twitterze błyskawicznie wybuchła dyskusja, czy film może być prawdziwy. Słusznie, bo patrząc na niego, nawet wiedząc, że Curry jest znakomitym koszykarzem, potrafiącym rzucać z nieprawdopodobnych pozycji, aż trudno było uwierzyć, że jest on prawdziwy. Janie McCauley z Associated Press poinformował, że wideo nie jest autentyczne. W nocy z niedzieli na poniedziałek klub Golden State Warriors też poinformował w rozmowie z agencją AP, że film ten jest fejkiem.

Takie niekonwencjonalne rzuty gwiazdora Golden State Warriors to nie pierwszyzna. W grudniu ubiegłego roku Curry na rozgrzewce przed meczem swojej drużyny u siebie z San Antonio Spurs poszedł na trybuny i rzucił mniej więcej z siódmego, ósmego rzędu. 

W marcu tego roku Curry popisał się niesamowitą serią rzutów przed meczem z Dallas Mavericks.  Amerykanin trafił 14 rzutów, nie myląc się też niemal z połowy boiska!

Curry w tym sezonie gra znakomicie. Zdobywa średnio 30,8 punktów na mecz, ma 6,7 zbiórek i 7,1 asyst. Jest obecnie jednym z głównych kandydatów do zdobycia nagrody MVP. Miesiąc temu Curry znów przeszedł do historii NBA. Został pierwszym zawodnikiem w rozgrywkach, który w dwóch meczach z rzędu nie dość, że miał przynajmniej 40 punktów, to jeszcze 65 proc. skuteczność z gry i przynajmniej pięć celnych rzutów za trzy punkty.

Golden State Warriors po słabym początku sezonu, w którym mieli nawet serię ośmiu wyjazdowych porażek z rzędu, obecnie mają bilans: 13 zwycięstw i 11 porażek. Daje im to szóste miejsce w Konferencji Zachodniej.

MichalowiczWojciech Michałowicz wzmacnia SuperBasket

We wtorek Warriors podejmą siódmą obecnie drużynę Konferencji Wschodniej - Indianę Pacers.

Więcej o: