Najgorszy bilans mistrzów NBA w historii. Gwiazdy drużyny tłumaczą przyczyny

Mistrzowie NBA, czyli Golden State Warriors, mają sensacyjny bilans w tym sezonie meczów wyjazdowych. Nie wygrali żadnego z ośmiu. - Jestem gotowy podjąć wyzwanie i rozgryźć, dlaczego tak się dzieje - mówi gwiazdor drużyny Stephen Curry.

Zero zwycięstw i osiem porażek - to nie jest bilans wyjazdowych meczów najgorszych obecnie na Zachodzie Houston Rockets, Los Angeles Lakers czy San Antonio Spurs, ale Golden State Warriors, czyli obrońców tytułu. Identyczny ma tylko najgorsza ekipa Wschodu - Detroit Pistons. Bez zwycięstwa w tym sezonie na obcym parkiecie oprócz nich są tylko Lakers (0-5) oraz Orlando Magic (0-6).

Zobacz wideo Co dalej z Ponitką w reprezentacji? "Dużo się działo w jego życiu"

Jeremy Sochan"Niszczyciel!" Imponujący wsad Sochana w NBA. Koledzy łapali się za głowy [WIDEO]

Fatalny wyjazdowy bilans Golden State Warriors

Wyjazdowy bilans Warriors jest najgorszy w historii klubu, czyli od 33 lat. W sezonie 1989/90 nowopowstały wówczas klub zaczął od dziewięciu wyjazdowych porażek z rzędu. Teraz Warriors przegrali kolejno z: Suns 105:134, Hornets 113:120, Pistons 114:120, Heat 108:116, Magic 129:130, Pelicans 105:114, Kings 115:122 i ponownie Suns 119:130. Mocno zaskakujące są zwłaszcza porażki mistrzów NBA z trzema najsłabszymi drużynami Wschodu z Orlando, Charlotte i Detroit.

Co się dzieje z drużyną, która w czerwcu zdobyła czwarty tytuł w ciągu ośmiu lat, dwa lata po tym, jak spadła na samo dno NBA? Jedno jest pewne - słabe wyniki nie są winą Stephena Curry'ego, największej gwiazdy drużyny. 34-letni rozgrywający spisuje się znakomicie. Ma średnią 32,8 punktów na mecz, co jest drugim najlepszym rezultatem w lidze (lepszą ma Luka Doncić - 34,4). Curry w ostatnim meczu z Phoenix zdobył aż 50 punktów!

- Zdobywam dużo punktów, staram się być skuteczny i zamierzam to robić dalej. Mamy jednak problem grania jako jedność. Myślę, jak pomóc wszystkim, jak uzyskać odpowiedni nastrój, byśmy byli kolektywem. Jestem gotów podjąć wyzwanie, aby to rozgryźć - przyznaje Stephen Curry.

Jednym z największych atutów Golden State Warriors w ubiegłym sezonie była bardzo dobra gra w obronie. "Wojownicy" zajęli drugie miejsce w lidze pod względem najmniejszej ilości straconych punktów. Teraz spisują się w tym elemencie słabo. Dotychczas stracili średnio 114.1 punktów (niemal o trzynaście więcej niż w ubiegłym sezonie) na mecz, co sprawia, że są dopiero na 27. miejscu! Gorsze są zaledwie trzy drużyny: Houston Rockets (115,3), Detroit Pistons (116,4) oraz San Antonio Spurs (117,5). Najlepiej bronią Milwaukee Bucks, którzy tracą średnio tylko 104,9 punktów na mecz.

- Brakuje nam charakteru. Gramy teraz jak w Drew League [amatorska liga koszykówki - red.]. Zawsze uważałem, że gra wynagradza cię, jeśli się w nią angażujesz. Wtedy trafiasz, gra ci się łatwiej. Nam tego brakuje, dlatego jesteśmy bez zwycięstwa na wyjeździe - tłumaczy Steve Kerr, trener Warriors.

- Musimy zrozumieć jak najszybciej, że naprawdę trudno będzie się wydostać z tej sytuacji, w której się znaleźliśmy, bo jest dużo problemów - dodał Curry.

Jego zespół zdecydowanie lepiej spisuje się przed własną publicznością. Sześć razy wygrał, a tylko raz przegrał. Łączny bilans Warriors to sześć wygranych i dziewięć porażek. Sprawia on, że zajmują dopiero dwunaste miejsce w Konferencji Zachodniej i wyprzedzają tylko trzy drużyny: Spurs (6-10), Lakers (3-10) oraz Rockets (3-12).

Mistrzowie NBA fatalną wyjazdową serię będą mogli przełamać 21 listopada. Wtedy zmierzą się na wyjeździe z Houston Rockets. Jeśli im się wtedy nie uda, to dzień później zagrają z New Orleans Pelicans, a 27 października z Minnesotą Timberwolves.

Isaac Humphries dokonujący coming outuByły gracz Atlanty Hawks dokonał coming outu. "Nie mogłem być tym, kim jestem"

Czwartkowe wyniki NBA:

  • Portland Trail Blazers - Brooklyn Nets 107:109,
  • Sacramento Kings - San Antonio Spurs 130:112,
  • Los Angeles Clippers - Detroit Pistons 96:91.
Więcej o: