William Garrett ma za sobą świetny sezon w barwach Czarnych Słupsk. Amerykanin otrzymał rolę lidera od trenera Mantasa Cesnauskisa i niemal w pojedynkę wprowadził drużynę ze Słupska do finału play-offów. Ostatecznie po pięciu meczach awansował przyszły mistrz, czyli Śląsk Wrocław. Garrett miał odejść do ligi japońskiej, ale finalnie dogadał się z niemieckim MHP Riesen Ludwigsburg, zajmując miejsce Markella Johnsona. Współpraca nie trwała jednak długo, bo zdaniem Niemców Garrett się nie sprawdził.
Ostatecznie William Garrett rozwiązał kontrakt z MHP Riesen Ludwigsburg. Były zawodnik New York Knicks był przymierzany do dołączenia do Trefla Sopot, ale finalnie podpisał miesięczny kontrakt z Suzuki Arką Gdynia. - Arka była bardzo konkretna w rozmowach. Przedstawiła mi propozycję miesięcznego kontraktu i pomyślałem sobie: "dlaczego nie?". Oferta była kusząca, dlatego postanowiłem ją zaakceptować. Chcę pomóc drużynie w osiąganiu jak najlepszych wyników w tym sezonie - mówi Amerykanin w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.
William Garrett zastąpi w Gdyni kontuzjowanego Jamesa Florence'a. Amerykański obrońca nie wyklucza, że po miesiącu zwiąże się na dłużej z Arką Gdynia. - Nie przywiązujmy wagi do tego, że podpisałem taki kontrakt. Takie były ustalenia między stronami. Gdy ten okres się zakończy, to na pewno - w przypadku satysfakcji obu stron - usiądziemy do stołu i będziemy rozmawiać. Dla mnie - w tym momencie - najważniejsze jest to, że mogę znów grać i cieszyć się koszykówką. Polska wiele mi dała i to pod względem koszykarskim i życiowym - dodał.
Była gwiazda polskiej ligi odniosła się też do sytuacji kontraktowej z MHP Riesen Ludwigsburg. - Nie spodziewałem się, że klub postąpi w taki sposób. Czułem, że nikt mi nie chce dać prawdziwej szansy. Trener, który mnie zakontraktował, najpierw mnie chciał, a później nalegał na to, by rozwiązać ze mną kontrakt. Klub zaczął forsować różne pomysły na rozwiązanie umowy. Szczerze? Nie spodobało mi się takie podejście, nie chciałem się na to zgodzić - przyznał Garrett.
Suzuki Arka Gdynia zajmuje ósme miejsce w tabeli Energa Basket Ligi z dziesięcioma punktami po sześciu meczach. Liderem jest Śląsk Wrocław z 14 punktami i kompletem siedmiu zwycięstw.