Gwiazdor wraca do Polski. Kusząca oferta przeważyła

William Garrett znalazł nowy klub po rozstaniu z MHP Riesen Ludwigsburg. Amerykanin podpisał miesięczny kontrakt z Suzuki Arką Gdynia. - Arka była bardzo konkretna w rozmowach. Przedstawiła mi propozycję miesięcznego kontraktu i pomyślałem sobie: "dlaczego nie?". Oferta była kusząca, dlatego postanowiłem ją zaakceptować - powiedział Garrett w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.
Billy Garrett (Grupa Sierleccy Czarni Słupsk)
Fot. Andrzej Romański/Plk.pl

William Garrett ma za sobą świetny sezon w barwach Czarnych Słupsk. Amerykanin otrzymał rolę lidera od trenera Mantasa Cesnauskisa i niemal w pojedynkę wprowadził drużynę ze Słupska do finału play-offów. Ostatecznie po pięciu meczach awansował przyszły mistrz, czyli Śląsk Wrocław. Garrett miał odejść do ligi japońskiej, ale finalnie dogadał się z niemieckim MHP Riesen Ludwigsburg, zajmując miejsce Markella Johnsona. Współpraca nie trwała jednak długo, bo zdaniem Niemców Garrett się nie sprawdził.

Zobacz wideo Jeremy Sochan porównany do gwiazdy NBA. "W tym wieku to imponujące"

William Garrett wrócił do polskiej ligi. Podpisał miesięczną umowę z Arką. "Mogę znów cieszyć się koszykówką"

Ostatecznie William Garrett rozwiązał kontrakt z MHP Riesen Ludwigsburg. Były zawodnik New York Knicks był przymierzany do dołączenia do Trefla Sopot, ale finalnie podpisał miesięczny kontrakt z Suzuki Arką Gdynia. - Arka była bardzo konkretna w rozmowach. Przedstawiła mi propozycję miesięcznego kontraktu i pomyślałem sobie: "dlaczego nie?". Oferta była kusząca, dlatego postanowiłem ją zaakceptować. Chcę pomóc drużynie w osiąganiu jak najlepszych wyników w tym sezonie - mówi Amerykanin w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.

William Garrett zastąpi w Gdyni kontuzjowanego Jamesa Florence'a. Amerykański obrońca nie wyklucza, że po miesiącu zwiąże się na dłużej z Arką Gdynia. - Nie przywiązujmy wagi do tego, że podpisałem taki kontrakt. Takie były ustalenia między stronami. Gdy ten okres się zakończy, to na pewno - w przypadku satysfakcji obu stron - usiądziemy do stołu i będziemy rozmawiać. Dla mnie - w tym momencie - najważniejsze jest to, że mogę znów grać i cieszyć się koszykówką. Polska wiele mi dała i to pod względem koszykarskim i życiowym - dodał.

Była gwiazda polskiej ligi odniosła się też do sytuacji kontraktowej z MHP Riesen Ludwigsburg. - Nie spodziewałem się, że klub postąpi w taki sposób. Czułem, że nikt mi nie chce dać prawdziwej szansy. Trener, który mnie zakontraktował, najpierw mnie chciał, a później nalegał na to, by rozwiązać ze mną kontrakt. Klub zaczął forsować różne pomysły na rozwiązanie umowy. Szczerze? Nie spodobało mi się takie podejście, nie chciałem się na to zgodzić - przyznał Garrett.

Suzuki Arka Gdynia zajmuje ósme miejsce w tabeli Energa Basket Ligi z dziesięcioma punktami po sześciu meczach. Liderem jest Śląsk Wrocław z 14 punktami i kompletem siedmiu zwycięstw.

Więcej o: