Cała Słowenia w szoku. Media nie pozostawiają suchej nitki. I się odgrażają

To był wielki dzień dla polskiej koszykówki. Polacy po wspaniałym meczu awansowali do półfinału EuroBasketu. W ćwierćfinale pokonali 90:87 faworytów do zdobycia medalu, Słoweńców. W Polsce zapanowała euforia, a w Słowenii szok. Tamtejsi dziennikarze i kibice są bardzo rozczarowani tym, że ich kadra nie powalczy o medale.

Słoweński "Dnevnik" porażkę z Polakami nazywa "wielką wpadką". "Spełniło się to, co wydawało się praktycznie niemożliwe. W ćwierćfinale mistrzostw Europy Polska odegrała rolę wyraźnego outsidera w meczu ze Słowenią, ale dzięki atomowej pierwszej połowie wytrzymała atak przeciwnika w drugiej i sprawiła największą sensację tego turnieju. Kapitan Goran Dragić i jego koledzy z drużyny wypadli tym samym z walki o medale, co jest wielkim rozczarowaniem, bo otwarcie zapowiadali walkę o nie. Głównym katem Słowenii był Mateusz Ponitka, który zakończył mecz z 26 punktami, 15 zbiórkami i 10 asystami" – czytamy w tekście.

Zobacz wideo Lewandowski wrócił do domu. Reakcja kibiców podzielona

Gortat zachwycony wielkim zwycięstwem Polaków. Skomentował grę PonitkiGortat zachwycony wielkim zwycięstwem Polaków. Skomentował grę Ponitki

"Jeszcze przed rozpoczęciem ostatniego meczu ćwierćfinałowego w Berlinie, inny mecz odbył się przed halą, gdzie kibice obu zespołów mierzyli siłę strun głosowych. Szybko dało się zauważyć, że Polacy prowadzili i nawet podczas rozgrzewki byli głośni. To oczywiście dodało skrzydeł podopiecznym trenera Igora Milicicia, którzy mieli precyzyjnie opracowany plan zarówno w ataku, jak i obronie. Dopóki Słowenia potrafiła atakować, potrafiła dotrzymać kroku przeciwnikowi. Ale kiedy to zaczęło trzeszczeć, Polska odjechała. I to mocno. Zaczęli trafiać do kosza Słoweńców ze wszystkich pozycji, także tych, z których kapitan Mateusz Ponitka i jego koledzy z drużyny zwykle nie trafiają" – dodano.

W porażkę Słoweńców nie może uwierzyć również "Slovenske Novice". "Nie wyszło. Marzenie o obronie złotego medalu się skończyło. Naszym udało się... przegrać z Polską" – czytamy. "Przeciwnik był lepszy 90:87. Pierwsza połowa, którą nasz zespół przegrał 58:39, była fatalna. Ale Słoweńcy zdobyli przewagę, w ostatniej kwarcie prowadzili nawet 74:70, po czym ponownie zatonęli z powodu kiepskich rzutów wolnych, niemożności obrony polskich rzutów za trzy, złej gry (lub braku gry) pod koszem w ataku" – dodano.

"Dla Słowenii to piąta porażka w ćwierćfinale mistrzostw Europy. Dzisiejsza porażka jest bardzo bolesna, bo nasza drużyna od soboty odpoczywała, podczas gdy dzień później Polacy rozegrali mecz 1/8 finału z Ukrainą, a poza tym prawie wszystkie reprezentacje, które dotarły do ćwierćfinału są przynajmniej na papierze, znacznie mocniejsze od Polski. Ale na papierze my też byliśmy lepsi..." – żalą się dziennikarze.

"W wieczornym meczu w Berlinie niekwestionowanym faworytem była Słowenia, ale po pierwszej połowie i fatalnej grze w obronie przegrywała 19 punktami (39:58). W trzeciej kwarcie pokazała zupełnie inną twarz i zbliżyła się tylko na jeden punkt (63:64), a w ostatniej kwarcie wyszła nawet na prowadzenie (68:64), ale ostatecznie to rywale się cieszyli. Polacy w kluczowych momentach zdobyli trzy 'trójki'. Szybkie pożegnanie Serbów i Greków w 1/8 finału pokazuje, że w koszykówce nic nie jest pewne i od pierwszej minuty do ostatniej trzeba być zaangażowanym" – podsumowuje "RTV SLO".

"Trenerze, czy my śnimy?". Igor Milicić też był w szoku: Mam nadzieję, że zamknęliśmy usta hejterom

Słoweńscy kibice w szoku. Odgrażają się. "Timi Zajc wygra w Wiśle"

Spotkanie przeżywali oczywiście nie tylko dziennikarze, ale również kibice. Serwis zurnal24.si pozbierał kilka reakcji kibiców Słowenii na to, co działo się na parkiecie. "Sąsiad wydaje dźwięki, jakby ktoś operował go bez znieczulenia!", "Przynajmniej nie będziemy się denerwować przez kolejne dwa mecze", "Ciężko patrzeć. Pieprzyć to" – to tylko niektóre z nich. Jeden ze Słoweńców odgrażał się, że "Timi Zajc wygra w Wiśle". Na zwycięstwo Polaków zareagowali nawet kibice innych ekip. "Myślałem, że my Serbowie jesteśmy największymi idiotami, ale dziś wieczorem zobaczyłem Słowenię i ugryzłem się w język. To nie jest pocieszenie, ale ci ludzie przegrali z Polską nie w siatkówce, ale w koszykówce. Mając Doncicia i Dragicia. Nierealne" – napisał jeden z fanów.

"Po pierwszej połowie meczu słoweńskich koszykarzy z polskimi, użytkownicy Twittera zwątpili w sukces naszych chłopaków. Kiedy Polacy zostali złapani, a Słoweńcy nawet objęli prowadzenie, wydawało się, że kibice na portalach społecznościowych będą padać na kolana z podekscytowania. Ale to nie trwało długo" – piszą dziennikarze.

Zwycięstwo Polaków skomentowali oczywiście również rywale. - Gratulacje dla Polski, zagrali wspaniały mecz. Wiem, że nie grałem na swoim poziomie, powinienem był zrobić dużo więcej. Zawiodłem drużynę i cały kraj. Porażka jest bolesna, ponieważ zwycięstwo nad Polską włączyłoby nas w walkę o medale. Zawsze, gdy będę zdrowy, zagram dla swojego kraju. Mam nadzieję, że następnym razem na mundialu, jeśli oczywiście tam się zakwalifikujemy – powiedział Luka Doncić.

- Muszę powiedzieć, że było za dużo błędów w defensywie, pozwoliliśmy Polakom grać i zacząć rzucać ze wszystkich pozycji. Trochę się rozpadliśmy, ale w przerwie porozmawialiśmy i zmieniliśmy coś w obronie. Reakcja była słuszna, ale niestety zabrakło nam opanowania, precyzji i spokoju po tym, jak udało nam się odwrócić grę w trzeciej kwarcie – ocenił trener Słoweńców, Aleksander Sekulić.

Germany Eurobasket BasketballEuropa nie dowierza. Szok. "Jak się masz Polsko?" [SKRÓT WIDEO]

Więcej o: