Gwiazdy wywołały skandal w USA. Limit przekroczony o 1400 proc. Marnują na potęgę

Podczas gdy zachodnie stany USA zmagają się z suszą, celebryci marnują ogromne ilości wody - informuje "Los Angeles Times". Wśród największych marnotrawców jest były koszykarz Dwyane Wade, który przekroczenie miesięcznego limitu o 1400 procent tłumaczy kłopotami z basenem.

Zachodnie tereny Stanów Zjednoczonych zmagają się z ogromną suszą. Według naukowców, Amerykanie na tych obszarach żyją w najbardziej suchych dwóch dekadach od 1200 lat. Za intensywność suszy w 40 procentach odpowiada globalne ocieplenie. Kalifornia i inne zachodnie stany zmagają się dziś z poważnymi niedoborami wody. Mieszkańcy doświadczali czasowych ograniczeń w jej zużyciu. Woda butelkowana była w niektórych miejscach importowana. Końca tego kryzysu nie widać.

Zobacz wideo Najwyższy kontrakt w historii Rakowa. "To jest inwestycja" [Sport.pl LIVE]

Kevin DurantKevin Durant jednak zostaje. Wycofał prośbę o transfer

Celebryci suszy się nie boją. Marnują ogromne ilości wody na baseny i rośliny

Dlatego oburzenie w USA wzbudzają informacje na temat tego, jak zachowują się w tej sytuacji celebryci. Mówiąc wprost, marnują oni wodę na potęgę. A wśród nich Dwyane Wade, były koszykarz NBA, 13-krotny uczestnik Meczu Gwiazd i trzykrotny mistrz NBA z Miami Heat.

Wade, jak na byłego sportowca z dużymi sukcesami przystało, żyje w wartej 18 mln dolarów posiadłości w okolicach Los Angeles. "NBC" poinformowało, że Miejski Dystrykt Wodny Las Virgenes, odpowiedzialny za dostarczanie wody w regionie, wysyła zawiadomienia do tych osób, które od czasu wprowadzenia ograniczeń w zużyciu wody co najmniej cztery razy przekroczyły 150 procent swojego "wodnego budżetu".

Liczby, jakie amerykańskie media podają w związku z tą sprawą, mogą przyprawić o zawrót głowy. Wade wraz z żoną Gabrielle, mieli przekroczyć czerwcowy limit o 1400 procent! To około 90 tys. galonów (ponad 340 tys. litrów). A to i tak nic w porównaniu z danymi z maja. Wtedy przekroczyli limity o 489 tys. galonów, czyli ponad 1,8 miliona litrów. Para wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że "robi wszystko, co w ich mocy, aby naprawić sytuację i rozwiązać ten problem". Przekroczenie limitów wytłumaczyli problemami ze swoim basenem.

"Wymieniliśmy wszystkie części naszego systemu basenowego, które były związane z przepływem wody i wyciekami, a także przerzuciliśmy się na syntetyczną trawę i rośliny odporne na suszę, aby zmniejszyć zużycie wody. Będziemy nadal współpracować z miastem i firmą wodociągową, aby upewnić się, że problem nie powtórzy się w przyszłości" – dodali.

Anthony JoshuaSkandal po decyzji sędziego po walce Usyk - Joshua. "Korupcja"

Zawiadomienia zostały wysłane łącznie do około dwóch tysięcy klientów. Na liście jest sporo celebrytów. Oprócz Wade'a widnieje na niej Sylwester Stallone i jego żona, modelka Jennifer Flavin. W czerwcu zużyli oni 533 procent przysługującego im "budżetu". W ich przypadku było to 233 tysiące galonów (862 tysiące litrów). W maju – 195 tysięcy galonów, czyli 721 tysięcy litrów.

W oświadczeniu wysłanym do mediów prawnik Stallone'a przekonywał, że na terenie posiadłości znajduje się ponad pięćset drzew, które obumrą, jeśli nie będzie się ich podlewać. Mogą zaliczyć upadek nawet na posiadłości sąsiadów. "Mój klient podchodzi do sytuacji w sposób odpowiedzialny i proaktywny. Pozwolono trawom umrzeć, a inne obszary są nawadniane przez system nawadniania kropelkowego. Powiadomiliśmy również miasto o dojrzałych drzewach i czekamy na inspekcję i instrukcje od miasta, co dalej. Jestem przekonany, że wszystkie większe nieruchomości w okolicy mają podobne problemy. Dlatego ufam, że mój klient nie zostanie niesprawiedliwie wyróżniony tylko dlatego, że jest sławny" – napisał w oświadczeniu adwokat.

Dramatyczna sytuacja w Kalifornii. "Ludzie was słuchają, patrzą na was, cenią to, co robicie"

"Los Angeles Times" donosi, że wśród celebrytów marnujących wodę jest również znany aktor Kevin Hart. W czerwcu przekroczył limit o 519 procent, czyli 432 tysiące litrów. Zawiadomienie zostało wysłane również do dwóch posiadłości powiązanych z rodziną Kardashianów. Dom w Hidden Hills i przylegająca do niego działka należąca do Kim Kardashian zużyły o 858 tysięcy litrów wody za dużo. Z kolei posiadłość Kourtney Kardashian przekroczyła limity o 373 tysiące litrów. Przypomnijmy, że nie dalej jak na początku tego miesiąca światło dzienne ujrzał niechlubny ranking celebrytów, których samoloty wytwarzają największą ilość dwutlenku węgla. Kim Kardashian znalazła się na siódmym miejscu.

Turniej w CincinnatiSkandal w USA. Rosyjska tenisistka oburzona flagą Ukrainy. Sędzia wydaliła kibickę

- Ludzie was słuchają, patrzą na was, cenią to, co robicie. Potrzebujemy, żebyście wystąpili przed szereg i dali przykład, żeby ludzie podążyli za wami – apelował do celebrytów rzecznik Las Virgenes Mike McNutt.

Metropolitan Water District w południowej Kalifornii ogłosił, że mieszkańcy muszą zmniejszyć zużycie wody do 300 litrów na osobę dziennie. Las Virgenes obsługuje ok. 75 tysięcy klientów w rejonie. Ten obszar od dawna przyciąga ludzi, którzy szukają dużych domów i działek. - Prosimy ich nie tylko o zminimalizowanie zużycia wody, ale także o całkowite przedefiniowanie tego, co jest dla nich estetyczne i jak wpłynie to na wartości ich nieruchomości. To nie dzieje się z dnia na dzień – mówi McNutt.

Mimo marnotrawienia wody przez ponad 2000 klientów, Las Virgenes zanotowało postęp. W czerwcu zeszłego roku mieszkańcy zużywali 965 litrów dziennie. W czerwcu 2022 roku zużycie spadło do 629 litrów. - Widzimy, że nasi klienci już zmniejszyli znaczne zużycie wody po ostatniej suszy, a teraz prosimy ich o jeszcze więcej. Nasi klienci wykonują naprawdę dobrą robotę – mówi McNutt.

Jednak sytuacja dalej jest bardzo trudna. Stan ma utracić 10 procent wody w ciągu najbliższych 20 lat na skutek globalnego ocieplenia.  

Marek PapszunMarek Papszun wybuchł po meczu Raków - Slavia. "Skandal"

Więcej o: