Hit. Jeremy Sochan zadrwił z Russella Westbrooka [WIDEO]

Jeremy Sochan czeka na debiut w rozgrywkach NBA. Polski koszykarz dał się poznać publice w Stanach Zjednoczonych, nawiązując w zabawny sposób do gwiazdy NBA Russella Westbrooka.

Jeremy Sochan został 24 czerwca zawodnikiem San Antonio Spurs. Reprezentant Polski został wybrany z dziewiątym numerem draftu i od nowego sezonu będzie reprezentował barwy klubu z Teksasu. Jest tym samym czwartym Polakiem w NBA, po Cezarym Trybańskim, Marcinie Gortacie oraz Macieju Lampe. Choć na debiut w najlepszej koszykarskiej lidze świata musi jeszcze poczekać, dał się już poznać kibicom.

Zobacz wideo Gortat znowu na parkiecie. Gwiazdy zagrały w szczytnym celu

Sochan zadrwił w Westbrooka. Skojarzył go z "cegłą"

Sochan wraz z innym wybranym podczas draftu przez Spurs zawodnikiem, Malakiem Branhamem, grali w Bleacher Report w grę skojarzeń słownych. Celem gry było odgadnięcie, co zostało napisane na kartce papieru, bez patrzenia na nią. Osoba naprzeciwko miała udzielać wskazówek.

Na papierze Sochana napisano "triple-double", czyli potrójną zdobycz . Branham dał mu wskazówkę, że jest to coś, co często osiąga Russell Westbrook. Polak bez zastanowienia odpowiedział "bricks" - "cegły", czyli mocno niecelne rzuty. 

Gwiazdor NBA zmienił obywatelstwo. Może wzmocnić Francuzów na igrzyskach olimpijskichGwiazdor NBA zmienił obywatelstwo. Może wzmocnić Francuzów na igrzyskach olimpijskich

Skojarzenie Sochana nie powinno dziwić. Dyspozycja strzelecka Westbrooka pozostawiała w zeszłym sezonie wiele do życzenia. Jego skuteczność rzutów z gry wynosiła 44 proc., zza łuku 30 proc. i tylko 67 proc. z linii rzutów wolnych. Hejterzy określają go "Westbrick", co bardzo nie podoba się amerykańskiemu zawodnikowi. Podpowiedź Branhama była jednak całkowicie uzasadniona. Mistrz olimpijski z 2012 r. jest liderem wszechczasów w liczbie triple-double. 

Enes Freedom & LeBron JamesEnes Freedom uderza w LeBrona Jamesa. "Możesz stąd wyjechać"

Czwarty Polak w NBA od razu poprosił o usunięcie tego fragmentu, jednak szybko stał on się hitem w sieci. Sochan odniósł się do swoich słów za pomocą Twittera, pisząc, że nie chciał w ten sposób urazić gwiazdy Los Angeles Lakers i okazać mu brak szacunku.

Więcej o: