Jeremy Sochan może trafić do San Antonio Spurs. "Coś niesamowitego"

Jeremy Sochan rozmawiał już z przedstawicielami San Antonio Spurs. - To coś niesamowitego - powiedział Polak o wymianie uścisków dłoni z Manu Ginobilim. Czy to będzie miejsce, do którego Sochan trafi w czerwcowym drafcie?

Nie tak dawno amerykańscy eksperci stwierdzili, że Jeremy Sochan ma największe szanse, aby trafić do Charlotte Hornets, klubu zarządzanego przez Michaela Jordana. Wielu kibiców polskiego koszykarza widziałoby go w San Antonio Spurs. Sam Sochan przyznał w jednym z wywiadów, że przeprowadził już pierwsze rozmowy z władzami klubu.

Zobacz wideo Sport.pl LIVE: Boruc

San Antonio Spurs przyszłym klubem Sochana? "Wspaniała energia"

- Wspaniała energia. Byli dla mnie naprawdę w porządku - powiedział Jeremy Sochan na łamach ESPN o spotkaniu z Brianem Wrightem i władzami San Antonio Spurs. Wright pełni funkcję dyrektora generalnego Spurs od 2019 r.

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Do tego dochodzi spotkanie z Manu Ginobilim, absolutną legendą San Antonio Spurs, koszykarzem, który występował w klubie nieprzerwanie od 2002 do 2018 r. Po odejściu na emeryturę klub postanowił uhonorować koszykarza, zastrzegając numer "20", z którym występował przez wiele lat. Sochan przyznał, że miał okazję uścisnąć dłoń 44-latka. - To coś niesamowitego - powiedział o sytuacji 19-letni Polak.

Takie spotkania, jak Sochana z przedstawicielami Spurs, są częścią procesu draftowego. Kluby starają się poznać graczy startujących w naborze do ligi, a najlepszych - przekonać do swojej wizji. Sochan - według tzw. mock draftów, czyli przewidywań ekspertów - może liczyć w wybór między szóstym a 13. numerem.

Dokąd trafi Jeremy Sochan w drafcie? Dowiemy się 23 czerwca, gdy w Nowym Jorku odbędzie się losowanie. Sam koszykarz nie ma szczególnych preferencji. - Chcę po prostu zostać wybrany. Uważam się za gracza z dużym potencjałem, być może jednym z największych w tym drafcie. Ale celem jest po prostu, by trafić do NBA, nieważne z którego miejsca. A potem od pierwszego dnia być gotowym na ciężką pracę. I wiem, że jestem na nią gotowy - powiedział Sochan w rozmowie z Łukaszem Ceglińskim w Sport.pl. 

Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 85:88Legia wywróciła wielki finał do góry nogami. Cztery trójki w 136 sekund

Gdy Sochan zostanie wybrany w drafcie, stanie się czwartym reprezentantem Polski, który będzie grał w NBA. W przeszłości dokonali tego Cezary Trybański, Maciej Lampe oraz Marcin Gortat. Sochan poprzedni rok spędził w akademickiej NCAA w drużynie Baylor Bears. W 30 meczach zdobywał średnio 9,2 punktu, 6,4 zbiórki oraz 1,8 asysty. Określany jest mianem zawodnika wszechstronnego, co może odegrać kluczową rolę w kontekście wyboru do klubu NBA

Więcej o: