Dwukrotny mistrz koszykarskiej LM spadł z krajowej ekstraklasy. Szef zażądał: Na kolana

Koszykarze Heredy San Pablo Burgos, którzy przez dwa ostatnie sezonu sięgali po tytuły w Lidze Mistrzów, spadli z najwyższego szczebla rozgrywek hiszpańskich. Prezydent klubu po porażce z Urbas Fuenlabrada, rozkazał zawodnikom przepraszać kibiców na kolanach.

Sobotnie spotkanie Heredy San Pablo Burgos z Urbas Fuenlabrada zakończyło się wygraną tej drugiej ekipy 83:66. Tym samym zapewnili oni sobie pozostanie w lidze Endesa jeszcze przez jeden sezon. Burgos z kolei przez przegraną spadają do 1. ligi.

Zobacz wideo Vuković nie może narzekać na brak ofert. "Z odbieraniem telefonu nie mam problemu"

Prezydent San Pablo Burgos kazał zawodnikom klęknąć przed kibicami

Taka porażka jest bardzo bolesna dla kibiców drużyny, która grając przez pięć sezonów w najwyższej hiszpańskiej lidze, zdobyła dwa trofea Ligi Mistrzów Koszykówki w 2020 i 2021 roku. To wręcz zaskakujące, że z jednej najlepszych z drużyn w Europie, w ciągu jednego sezonu Burgos stali się jedną z najsłabszych w Lidze ACB.

Antetokounmpo nie dał rady. Obrońcy tytułu nie zagrają w finale NBAAntetokounmpo nie dał rady. Obrońcy tytułu nie zagrają w finale NBA

Fani byli wstrząśnięci. To uczucie jeszcze zostało spotęgowane zaskakującym zachowaniem prezydenta klubu.  Felix Sancho po ostatniej syrenie wyszedł na parkiet, klęknął na jedną nogę i to samo kazał zrobić zawodnikom drużyny. Krzyczał do nich, że w ten sposób mają przeprosić kibiców. 

 

Koszykarze, oscylując między uczuciami zdziwienia i zdezorientowania, nie mogli uwierzyć własnym uszom, ale mimo to wykonali rozkaz Sancho i klęczeli przez prawie minutę. Efekt tego gestu był jednak odwrotny od zamierzonego. W mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo niepochlebnych komentarzy, a niektórzy fani nazywają to hańbą.

Swoją opinię wygłosili też gracze innych zespołów. "Nie uklęknąłbym przed tym g*wnem. Poszedłbym wziąć prysznic" - napisał na Twitterze Mike James z AS Monaco Basket. "Nikt nie zmusiłby mnie do zrobienia czegoś, czego nie chcę robić. Szacunek działa w obie strony" - podkreślił Errick McCollum z Lokomotiwu Kubań.

Do debaty włączył się również Malcolm Delaney, rozgrywający Olimpia Mediolan. "Klęknięcie w celu utrzymania pracy jest śmieszne. To nie są przeprosiny dla fanów, to pozwalanie fanom patrzeć z góry na dorosłych mężczyzn. Gracze są szaleni, jeśli to zaakceptowali" - uznał.

Jeden z kluczowych zawodników spadkowiczów - Xavi Rabaseda - zwrócił uwagę, że drużyna powinna była „odrobić pracę domową dużo wcześniej" i dodał, że zespół pozwolił "przepuścić wiele okazji". "Jestem rozczarowany sobą, zespołem i pracą, którą wykonaliśmy" – skomentował Rabaseda cytowany przez larazon.es. Dodał też, że w meczu z Fuenlabradą ich rywale "bardziej wierzyli" i "w ambicji" przeciwnik "przewyższył" ich.

Więcej o: