Mike Krzyzewski skończył karierę. Łzy na parkiecie. "Jest niewiarygodny"

Mike Krzyzewski po wielu latach trenerskiej kariery przechodzi na emeryturę. Jeden z najlepszych szkoleniowców w historii osiągnął wiele sukcesów, ale w ostatnim meczu jego ekipa przegrała z University of North Carolina. - "Coach K" jest niewiarygodny, a ta drużyna jest jak dotąd najlepszą drużyną, przeciwko której graliśmy - ocenił szkoleniowiec rywali, Hubert Davis.

Legendarny trener koszykówki - Mike Krzyzewski - wieku 75 lat postanowił przejść na emeryturę. To po półfinałowym meczu rozgrywek ligi NCAA, w którym Duke Blue Devils uległo w starciu z University of North Carolina 77:81.

Zobacz wideo "Boruc był pierwszym polskim sportowym celebrytą. To była bardzo trudna rola"

Legenda trenerska z polskimi korzeniami kończy karierę

O zakończeniu przygody z trenerską pracą Krzyzewski mówił już wcześniej. Zapowiadał bowiem, że turniej Final Four ligi NCAA w Nowym Orleanie będzie jego ostatnim. Szkoleniowiec nie krył jednak, że liczy na zdobycie z Duke szóstego tytułu mistrzowskiego. Mimo porażki i tak chwalił swoich podopiecznych. - Jestem dumny z moich chłopaków. Mieliśmy swoje szanse w ostatnich kilku minutach - zauważył Krzyzewski cytowany przez ESPN. Koszykarze jego ekipy, widząc, że ostatnie spotkanie pod wodzą ukochanego trenera zmierza do przegranej, nie kryli łez na parkiecie. 

- "Coach K" jest niewiarygodny, a ta drużyna jest jak dotąd najlepszą drużyną, przeciwko której graliśmy. Po prostu zdarzyło nam się zagrać dzisiaj więcej - mówił po meczu Hubert Davis, który prowadzi University of North Carolina. 

Gwiazdor podpisał kontrakt w Moskwie. Konsekwencje szybko go dopadły. Gwiazdor podpisał kontrakt w Moskwie. Konsekwencje szybko go dopadły. "Idź w diabły"

75-latek to ważna postać dla amerykańskiej koszykówki. Tamtejszą reprezentację prowadził w latach 2006-2016 i doprowadził ją do ogromnych sukcesów. Mowa tu między innymi o trzech złotych medalach olimpijskich: w Pekinie (2008), Londynie (2012) i Rio de Janeiro (2016) oraz dwóch mistrzostw globu (2010 i 2014). Pod jego wodzą drużyna USA wygrała 76 oficjalnych meczów, doznając tylko jednej porażki - z Grecją 95:101 w półfinale mistrzostw świata w Japonii w 2006.

Mike Krzyzewski uchodził za trenera, który trzyma się swoich zasad. Dowodem na to ma być fakt, że otrzymywał wiele propozycji prowadzenia zespołów z NBA, ale za każdym razem odrzucał je. Chciał zostać wierny swojej uniwersyteckiej ekipie Duke Blue Devils. W najlepszej lidze grają natomiast jego wychowankowie jak Kyrie Irving, Jayson Tatum czy Zion Williamson.

Trener o polskich korzeniach był ważną postacią dla Duke i kibiców tej ekipy. Było to widać podczas ostatniego domowego meczu tej drużyny (5 marca 2022). Bilety na to spotkanie były bardzo drogie. Dzień przed wydarzeniem kosztowały blisko 5 tys. dolarów. Niektórzy zapłacili nawet dwa razy więcej! Jak przekazało wtedy ESPN, wejściówki na znanej platformie Vivid Seats osiągnęły kwotę aż 10 tys. dolarów.

A jakie powiązania Krzyzewski ma z naszym krajem? - Moi dziadkowie przybyli z Polski i wpojono mi dumę z bycia Polakiem. Nigdy nie odwiedziłem Polski, chociaż wielokrotnie mi to proponowano. Otrzymywałem zaproszenia, ale niestety nigdy nie dysponowałem czasem, by z nich skorzystać. Żałuję tego bardzo i mam nadzieję, że będę miał okazję nadrobić to w najbliższej przyszłości - mówił w wywiadzie udzielonym kilka lat temu polonijnym mediom.

Krzyzewski w lidze NCAA triumfował ze swoją drużyną w latach 1991, 1992, 2001, 2010 i 2015. Więcej tytułów zdobył tylko John Wooden z ekipą UCLA - dziesięć w latach 1964-1975.

Więcej o: