Gwiazdor NBA dostał amerykański paszport i zmienił nazwisko. To jak deklaracja polityczna

Enes Kanter, koszykarz Boston Celtics i wróg publiczny tureckiego rządu, otrzyma amerykański paszport i przyjmie nowe nazwisko. Dodajmy: wymowne nazwisko.

Enes Kanter to jeden z najpopularniejszych koszykarzy na świecie. Reprezentant Turcji i gracz Boston Celtics nie zyskał jednak rozgłosu tylko ze względu na grę w NBA. Kanter nie boi się mówić, co myśli, choć nie zawsze jest to bezpieczne.

Zobacz wideo Milicić zastąpił Taylora. "Spodziewam się odmłodzenia kadry"

Mecz Polska - Niemcy, koszykówka FIBA Basketball World Cup European QualifiersKibiców z hali musieli wyganiać ochroniarze. "Szpaku" poderwał "Globus" w meczu z Niemcami

Kanter od kilku lat głośno krytykuje władze Turcji i prezydenta Recepa Erdogana. Nazwał go nawet Adolfem Hitlerem XXI wieku, a tureckie władze wyciągnęły wobec niego poważne konsekwencje. Koszykarz jest w ojczyźnie wrogiem publicznym, więc unieważniono mu paszport i przedstawia się go w mediach jako współpracownika organizacji terrorystycznych. Kanter praktycznie nie opuszcza USA.

A w poniedziałek zostanie pełnoprawnym Amerykaninem i przyjmie nowe imię. W nowym paszporcie będzie miał zapisane: Enes Kanter Freedom [z ang. wolność] - o czym na Twitterze poinformował Schams Charania z "The Athletic".

- Dla mnie Enes jest wzorem, kimś, kto w każdym momencie wskazuje mi, co robić. Jestem z niego dumny – z tego, co robi na boisku i poza nim. To niesamowite, że wykonujemy tę samą pracę, że jesteśmy koszykarzami, że gramy na tej samej pozycji. Mogę go oglądać i się od niego uczyć - w rozmowie ze Sport.pl mówi jego brat Kerem Kanter, koszykarz Śląska Wrocław.

Ludović ObraniakEksperci we francuskiej tv typowali zwycięzcę Złotej Piłki. Obraniak ma zdanie odrębne

Firma Nike też dostała po uszach

"Nike lubi mówić: Just do it. Co więc zrobicie z niewolniczą pracą, dzięki której produkujecie buty? Polećmy do Chin i zobaczmy, w jakich warunkach są szyte. LeBron, Michael, czujcie się zaproszeni" - powiedział niedawno Enes Kanter. I wywołał szok - i w Chinach, i w Stanach. Więcej o konsekwencjach jego manifestu przeczytacie w tekście Piotra Wesołowicza.

Więcej o: