Pippen grzmi: Michael Jordan nas poniżył. Jak on tak może?!

Scottie Pippen nie odpuszcza Michaelowi Jordanowi ws. serialu Netflixa "Ostatni Taniec". Ten temat pojawi się również w książce byłej gwiazdy Chicago Bulls. - Każdy odcinek był taki sam - Michael na piedestale, a jego koledzy z drużyny odgrywający role drugoplanowe, mniejsi od niego. Jak Michael może traktować nas w taki sposób po tym, co dla niego zrobiliśmy? - grzmi Pippen.

Od premiery serialu "Last Dance" na Netflixie, opowiadającego o losach Michaela Jordana i mistrzowskich Chicago Bulls, minęło już ponad półtora roku, a wciąż wywołuje on sporo dyskusji. Do produkcji odniósł się w swojej książce "Unguarded" (wyjdzie w USA 9 listopada) jeden z kolegów klubowych Jordana - Scottie Pippen.

Zobacz wideo Milicić zastąpił Taylora. "Spodziewam się odmłodzenia kadry"

Pippen uderza w Jordana. "Nie mogłem uwierzyć"

- Nie mogłem uwierzyć w to, co widziałem. Za każdym razem uwaga skupiała się na numerze 23. Nawet w drugim odcinku, który przez jakiś czas koncentrował się na mojej trudnej drodze do NBA, narracja wróciła do Michaela i jego determinacji do zwyciężania. Byłem tylko dodatkiem. Nazwał mnie swoim najlepszym kolegą z drużyny wszech czasów. Nie mógłby być bardziej protekcjonalny, nawet jakby próbował - opowiadał Pippen. 

- Ostatnie dwa odcinki wyemitowano 17 maja. Podobnie jak poprzednie osiem, wychwalały Michaela Jordana, nie oddając wystarczająco pochwał ani mnie, ani moim dumnym kolegom z drużyny. A Michael zasługuje na dużą część winy za to. Producenci przekazali mu kontrolę redakcyjną finalnego produktu. Dokument nie mógłby zostać opublikowany w inny sposób. Był bohaterem i reżyserem - kontynuował. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Scottie Pippen nie ukrywał, że zdawał sobie sprawę z powodów takiego zachowania Jordana. - Michael był zdeterminowany, aby pokazać obecnemu pokoleniu, że jest najwspanialszy w historii. Nawet lepszy niż LeBron James. Wielu uważa nie tylko ich równych, ale i LeBrona za lepszego. Dlatego Michael przedstawił swoją historię, a nie historię "Ostatniego tańca" - tłumaczył.

Kobe BryantKobe Bryant zarobił 400 mln dolarów. Wzruszona żona pisze: Zrobiłeś to

"Jak on może traktować nas w taki sposób?"

56-letni obecnie Scottie Pippen uważa, że Jordan tym serialem poniżył swoich kolegów z drużyny, bez których nie byłoby sukcesów Bulls.

- Teraz jestem po pięćdziesiątce, 17 lat mojego ostatniego meczu, patrząc, jak nas po raz kolejny poniża. Przeżycie tego za pierwszym razem było już poniżające, a tu każdy odcinek był taki sam - Michael na piedestale, a jego koledzy z drużyny odgrywający role drugoplanowe, mniejsi od niego - przyznawał Pippen.

- Jak Michael może traktować nas w taki sposób po tym, co dla niego zrobiliśmy? Michael Jordan nie byłby Michaelem Jordanem beze mnie, Horace'a Granta, Toniego Kukoca, Johna Paxsona, Steve'a Kerra, Dennisa Rodmana, Billa Cartwrighta, Rona Harpera, BJ Armstronga, Luca Longleya, Willa Perdue i Billa Wenningtona. Przepraszam, jeśli kogoś nie uwzględniłem - podsumował były skrzydłowy ekipy z Chicago.

Więcej o: