Pierwsze porażki Bulls i Warriors w sezonie. Tabela jak w latach 90. [WIDEO]

Chicago Bulls przegrali w hitowym spotkaniu z New York Knicks 103:104. Przed pierwszą porażką w sezonie nie uchroniła ich nawet seria 12:0 w samej końcówce meczu. Po raz pierwszy przegrali także Golden State Warriors, którzy po dogrywce ulegli 101:104 Memphis Grizzlies.

Świetna postawa Chicago Bulls w nowym sezonie NBA jest zdecydowanie jedną z największych niespodzianek. Drużyna prowadzona przez Billy'ego Donovana zaliczyła cztery kolejne zwycięstwa z rzędu i objęła prowadzenie w tabeli konferencji wschodniej. W piątek jednak do Illinois przyjechali New York Knicks i przerwali znakomitą passę Bulls.

Zobacz wideo Milicić zastąpił Taylora. "Spodziewam się odmłodzenia kadry"

DeRozan marnuje piłkę meczową i rozrywa koszulkę. Koniec świetnej passy Chicago Bulls

Od samego początku spotkanie było niezwykle emocjonujące i wyrównane. Drużyna z Nowego Jorku zaczęła zwiększać przewagę dopiero w trzeciej kwarcie. Wtedy to świetny moment złapali RJ Barrett i Kemba Walker, którzy wyprowadzili na 13-punktowe prowadzenie. Chicago Bulls obudzili się dopiero w samej końcówce spotkania i postraszyli jeszcze przeciwników. Gospodarze zdominowali gości i zanotowali serię punktową 12:0, ale to nie wystarczyło. W ostatniej sekundzie czwartej odsłony meczu DeMar DeRoznan miał w rękach piłkę meczową, ale fatalnie spudłował. Zabrakło tylko jednego punktu, bo spotkanie zakończyło się wynikiem 104:103 dla Knicks. - Nie spodziewałem się, że będę na tak otwartej pozycji. Chciałem ustawić nogi, ale pod koniec nieco się pospieszyłem. Przeżyję, choć to do bani. Nie możesz trafić przecież każdego rzutu - powiedział po meczu DeRozan jednocześnie, rozrywając z wściekłości swoją koszulkę. 

Lakers roztrwonili ogromną przewagę. Lakers roztrwonili ogromną przewagę. "Największy powrót w historii. Szalone!"

Jeszcze niedawno nikt by się nie spodziewał, że tak wielkie emocje u fanów NBA będzie wzbudzał akurat pojedynek Chicago Bulls z New York Knicks. Początek nowego sezonu ułożył się jednak tak, że tabela konferencji wschodniej wygląda niczym z lat 90. Na prowadzeniu nadal pozostają Bulls, którzy wyprzedzają New York Knicks, Charlotte Hornets i Washington Wizards. Wszystkie cztery drużyny mają na swoim koncie po cztery zwycięstwa i jedną porażkę.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Pierwszą porażkę w tym sezonie ponieśli w piątek także Golden State Warriors. Podopieczni Steve'a Kerra dość niespodziewanie przegrali na własnym parkiecie z Memphis Grizzlies po dogrywce 101:104. Nie pomogła tym razem nawet świetna postawa Stephena Curry'ego, który zdobył 36 punktów, osiem asyst i siedem zbiórek. Drużyna z San Francisco do tego dnia była jedną z dwóch drużyn w konferencji zachodniej, które wygrały wszystkie dotychczasowe spotkania. Takim samym bilansem mogą się pochwalić jeszcze Utah Jazz, którzy mają jednak o jedno spotkanie rozegrane mniej. 

Kontrowersyjny pomysł PZKosz odnośnie ligi 3x3. Kontrowersyjny pomysł PZKosz odnośnie ligi 3x3. "Niechęć, opór, akceptacja, afirmacja"

Wyniki pozostałych piątkowych spotkań NBA

  • Philadelphia 76ers - Detroit Pistons 110:102
  • Washington Wizards - Atlanta Hawks 122:111
  • Houston Rockets - Utah Jazz 91:122
  • Dallas Mavericks - San Antonio Spurs 104:99
Więcej o: