Izabela McCage ujawnia wstrząsające informacje. "Zniszczona. Terror"

- Do opisanych sytuacji dochodziło niemal od dwudziestu lat. Znęcano się nad nami psychicznie i były podteksty seksualne. Jestem pewna, że bohaterki reportażu nie kłamią - mówi w rozmowie z WP Sportowe Fakty była reprezentantka Polski w koszykówce Izabela McCage. Ona również miała paść ofiarą znęcania się ze strony Romana Skrzecza.

Nadal nie milkną echa reportażu WP Sportowe Fakty "Pamiętaj, że jesteś zerem". W rozmowie z Dariuszem Faronem i Markiem Wawrzynowskim byłe zawodniczki SMS-u Łomianki oskarżają znanego trenera, Romana Skrzecza, o psychiczne znęcanie się. Szkoleniowiec miał także dopuszczać się molestowania. Trener stanowczo zaprzecza, broni go też dyrektorka szkoły. – Robią to w epoce hejtu za to, że trener nie pozwalał im na niegodne zachowania – mówi. Historie koszykarek, które zdecydowały się wypowiedzieć anonimowo, robią wstrząsające wrażenie - pisał Piotr Wesołowicz, dziennikarz sport.pl.

Zobacz wideo Przyszłość kadry 3x3 pod znakiem zapytania. "Wyczerpał się pomysł na zespół"

Niektóre koszykarki postanowiły się ujawnić, ale na światło dzienne wychodzą też nowe relacje koszykarek gnębionych przez trenera. Kolejną zawodniczką, która oskarża trenera o przemoc psychiczną jest Izabela McCage. Była reprezentantka Polski i medalistka mistrzostw Europy U20 ujawnia, że do takich sytuacji dochodziło już wiele lat temu.

Pierwsza liga. KKS Olsztyn - SMS PZKosz Łomianki 88:76Były selekcjoner uderza w PZKosz po sprawie molestowania zawodniczek! "Dzwoniłem, prosiłem"

- Do opisanych sytuacji dochodziło niemal od dwudziestu lat. Jestem z rocznika 85’, po opuszczeniu SMS-u walczyłam z traumą. Nie chciałam tam nigdy wracać i mieć kontaktu z trenerem Skrzeczem. Ale nie byłam świadoma, że to się będzie za mną tyle ciągnęło! Naprawdę... wielka trauma. Zakopałam to w sobie głęboko i nigdy nie przerobiłam tej lekcji. Rozważam wizytę u psychologa – mówi McCage w rozmowie z WP Sportowe Fakty.

- Nie mogę potwierdzić molestowania seksualnego w sensie fizycznym. Natomiast znęcano się nad nami psychicznie i były podteksty seksualne. Jestem pewna, że bohaterki reportażu nie kłamią. Słyszałyśmy dokładnie te same teksty. "Futerko powinno dotykać parkietu", "łap piłkę w dwie ręce, bo chłopak lubi, jak się łapie w dwie, nie w jedną" itd. Słowo w słowo... to po prostu niewiarygodne. Miałam piętnaście lat! – opowiada koszykarka.

- W pierwszej klasie koleżanka została przez niego zniszczona psychicznie. Widziałam jej cierpienie i łzy. Po pierwszym roku w SMS-ie nie była w stanie podać normalnie piłki, bo tak się obawiała popełnienia błędu. Często walczyłam sama ze sobą, by nie popłakać się przed trenerem. Codziennie dusiłam to w sobie, czułam strach. Bałam się nawet iść na trening. Po przeczytaniu reportażu wspomnienia wracają, jestem przerażona. W liceum Roman Skrzecz zniszczył we mnie całą miłość do koszykówki, odebrał mi radość z gry.  – dodała McCage.

- To był z jego strony terror psychiczny. Miałam szczęście, że jestem z Warszawy. Na każdy weekend jechałam do domu, by oderwać się od szkolnej rzeczywistości. Tata często przyjeżdżał przed pracą. Siedziałam w jego samochodzie i płakałam. Z nerwów obgryzałam paznokcie do krwi. Do dziś jest wiele rzeczy, o których nie powiedziałam rodzicom - wspomina zawodniczka

Aleksandra Makurat ujawniła szokujące szczegółyKolejna koszykarka ujawnia swoją historię. "Przeżyłyśmy horror. Nie będziemy dłużej milczeć"

Reportaż wywołał m.in. reakcję ministra edukacji, Przemysława Czarnka. Zlecił on mazowieckiemu kuratorowi oświaty natychmiastowe sprawdzenie sytuacji i przeprowadzenie kontroli w Szkole Mistrzostwa Sportowego PZK w Łomiankach. Oświadczenie wydał także Polski Związek Koszykówki. Z kolei klub UKS Trójka Żyrardów poinformował o zawieszeniu współpracy z oskarżonym trenerem.

Więcej o: