Polska nie miała żadnych argumentów. "Pokazali nam miejsce w szeregu"

- Nie jest łatwo po takim meczu, ale mecz z Litwą może być jeszcze gorszy dla nas, bo pod koszem ma kosmicznych zawodników. Natomiast o spotkaniu ze Słowenią - z pozycji byłego zawodnika - trzeba jak najszybciej zapomnieć - powiedział były reprezentant Polski w koszykówce, Maciej Zieliński.

Reprezentacja Polski przegrała ze Słowenią 77:112 w drugim meczu kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Chociaż w pierwszym spotkaniu zespół Mike'a Taylora bez problemów pokonał Angolę, to w drugim nie miał żadnych argumentów, by przeciwstawić się faworyzowanym Słoweńcom, których do wygranej poprowadziła m.in. gwizda NBA, Luka Doncić.

Zobacz wideo Kto zostanie mistrzem NBA? "Dawno nie było takiej sytuacji"

- Słowenia pokazała nam miejsce w szeregu. O ile pierwsza kwarta wyglądała, bo trafialiśmy z dystansu, to późniejsze trzy były już kompletną katastrofą. Było widać brak koncepcji - w rozmowie z portalem Sportowefakty.wp.pl powiedział był reprezentant Polski, Maciej Zieliński.

Otte miał nietypową prośbę do pani arbiterKuriozalna sytuacja na Wimbledonie. Niemiec podszedł do pani arbiter z nietypową prośbą

- Ukarali nas wszystkich, cokolwiek by się nie wymieniło. Bardzo dobrze wyglądała transmisja. Jedno podanie i dwóch rywali było już pod naszym koszem, a my dopiero próbowaliśmy wrócić - dodał.

"Mecz z Litwą może być jeszcze gorszy"

Mimo porażki Polacy awansowali do półfinału turnieju. W nim zagrają z gospodarzami rywalizacji - Litwinami. W drugim półfinale Słowenia zagra z Wenezuelą. Na igrzyska pojedzie jedynie zwycięzca turnieju kwalifikacyjnego.

Siedziba klubu Fenix Fight ClubPolski klub może zakończyć działalność. "Pani dyrektor chce się nas pozbyć"

- Nie jest łatwo po takim meczu, ale mecz z Litwą może być jeszcze gorszy dla nas, bo pod koszem ma kosmicznych zawodników. Natomiast o spotkaniu ze Słowenią - z pozycji byłego zawodnika - trzeba jak najszybciej zapomnieć. Wymazać z pamięci ile się da i może nawet go nie oglądać, nie analizować - zakończył Zieliński.

Więcej o: