Michael Jordan tłumaczy, czemu nie został trenerem. "To mój największy problem"

- Dlaczego nie zostałem trenerem? Brakowałoby mi cierpliwości. Mam inną mentalność, niż dzisiejsza młodzież - powiedział w 2017 roku Michael Jordan, ale jego wypowiedź dopiero teraz ujrzała światło dzienne.
Zobacz wideo Iga Świątek wygrała turniej i zakład. Czy jej trener... wydepiluje klatkę piersiową?

Niespełna dwa tygodnie temu Los Angeles Lakers sięgnęli po mistrzowski tytuł. Dla lidera Lakersów, LeBrona Jamesa, to już czwarty tytuł. Doświadczony Amerykanin zdobył go z trzecim zespołem, wcześniej dokonywał też sztuki właśnie z Miami Heat oraz Clevland Cavaliers. Po kolejnym triumfie Jamesa w USA wróciła dyskusja dotycząca tego, kto jest najlepszym koszykarzem w historii NBA. Jamesa porównuje się z Michaelem Jordanem, który po mistrzostwo ligi sięgał aż sześć razy z Chicago Bulls. A, że Jordana znowu dużo w mediach, to właśnie ukazała się rozszerzona wersja wywiadu z 2017 roku, w którym współwłaściciela klubu Charlotte Hornets pytają dziennikarze magazynu "Cigar Afficionado". Jordan został spytany, czemu nie został trenere.

Michael Jordan: Nie miałbym cierpliwości

 - Nie mam cierpliwości do treningu. Moim największym problemem, z punktu widzenia konkurencji, jest punkt widzenia gracza i punkt widzenia, z którego widziałem tę grę. To wszystko zmienia. Dla mnie proszenie gracza o skupienie się na grze w taki sposób, w jaki ja grałem, nie byłoby sprawiedliwe, bo gdybym tego nie zrobił, nie byłoby miejsca, gdzie mógłbym ukryć swoje emocje. Nie miałbym cierpliwości. Nigdy nie czułem, że mogę to zrobić z emocjonalnego punktu widzenia, ponieważ jestem zupełnie inny i mam inne spojrzenie niż dzisiejsza młodzież - powiedział Michael Jordan.

Przeczytaj też: