Polski zespół blisko sensacji w Lidze Mistrzów FIBA. Faworyt wygrał dzięki ostatniej akcji!

Koszykarze Pszczółki Startu Lublin byli blisko sensacyjnego zwycięstwa nad faworytem grupy - Casademont Saragossa w pierwszym meczu Ligi Mistrzów FIBA! Hiszpanie zapewnili sobie wygraną w ostatniej akcji, pokonując polski zespół 86:85.

Dla większości lubelskich koszykarzy występy w Lidze Mistrzów FIBA to debiut w europejskich rozgrywkach i już na początku wicemistrz Polski był bliski sprawienia wielkiej sensacji i pokonania trzeciej drużyny poprzedniego sezonu bardzo mocnej ligi hiszpańskiej i czwartej ekipy poprzedniej Ligi Mistrzów.

Fenomenalna końcówka meczu

Jeszcze na dwie minuty przed końcem zawodnicy z Lublina prowadzili czteroma punktami, ale wtedy do odrabiania strat wzięli się wielcy faworyci tego meczu. Najpierw pewnie wykonane zostały dwa rzuty osobiste, ale Hiszpanie trafili za trzy punkty. Saragossa wyszła na prowadzenie 80:79 i gdy wydawało się, że debiutujący Polacy przegrają, wtedy w ostatnich sekundach wydarzyło się coś niesamowitego. Lublin odpowiedział rzutem za trzy punkty Łotysza Martinsa Laksy i wykorzystaniem rzutu osobistego. Hiszpanie również rzucili za trzy i zrobiło się 84:83. Niestety, ostatnia punktowa akcja należała do Hiszpanów, którzy ostatecznie wygrali 86:85, choć trzeba przyznać, że było to bardzo szczęśliwe zwycięstwo. 

Kolejny mecz w ramach Ligi Mistrzów Pszczółka Start Lubin zagra 3 listopada z węgierskim Szombathely. Drugi dzisiejszy mecz w grupie - Niżnego Nowgorodu z Węgrami - został  odwołany z powodu zakażenie koronawirusem koszykarzy z Rosji.

Mistrz Polski, Zastal Zielona Góra (wcześniej Stelmet) - gra we wschodnioeuropejskiej lidze VTB. Od 2016 r. polski zespół nie gra w najbardziej prestiżowych rozgrywkach europejskich - Eurolidze.

Start Lublin - Casademont Saragossa 85:86 (16:25, 22:19, 24:14, 23:28) 

  • Start: Laksa 17, Medford 10, Sharma 10, Dorsey-Walker 10, Dziemba 9, Łączyński 8, Borowski 7, Moore 6, Szymański 5, Jeszke 3, Pelczar 0
  • Casademont: Brussino 21, Ennis 17, Thompson 13, Benzing 12, Rupnik 11, Barreiro 6, Seeley 6, Hlinason 0, Fernandez 0, San Miguel 0

Przeczytaj też: