Tylko dwa zespoły za zawieszeniem NBA! LeBron James wyszedł ze spotkania

Jak informuje Shams Charania (The Athletic), tylko zespoły z Los Angeles (Lakers oraz Clippers) są za zawieszeniem rozgrywek NBA w związku z postrzeleniem Jacoba Blake'a.

Kolejny skandal na tle rasistowskim wstrząsnął Stanami Zjednoczonymi. Policjant Rusten Sheskey podczas interwencji siedmiokrotnie postrzelił w plecy czarnoskórego Jacoba Blake'a. Mężczyzna przeżył, jest sparaliżowany. To kolejna bulwersująca opinię publiczną w Ameryce sprawa po tragicznej śmierci George'a Floyda, która wywołała lawinę protestów, również wśród sportowców. Minionej nocy koszykarze Milwaukee Bucks zbojkotowali piąty mecz mecz play off z Orlando Magic, właśnie w proteście przeciw postrzeleniu Blake'a. Zagrożone są też inne mecze. 

Zobacz wideo NBA. "Nawet w Dineylandzie nie można zamknąć zawodników na pół roku"

- Są rzeczy większe od koszykówki. Dziś pokazaliśmy, że mamy dość. Wystarczy. Potrzebna jest zmiana. Jestem dumny z chłopaków, stoimy za nimi murem, gdy walczą o tę zmianę - powiedział o bojkocie wiceprezes Bucks Alex Lasry. O bojkocie meczów dyskutowali też koszykarze Boston Celtics i Toronto Raptors, którzy zaczynają rywalizację w półfinale Konferencji Wschodniej oraz Houston Rockets i Oklahoma City Thunder. 

Z kolei amerykański dziennikarz Shams Charania poinformował na Twitterze, że wszystkie drużyny, oprócz ekip z Los Angeles, Lakers i Clippers, zagłosowały za kontynuowaniem rozgrywek. LeBron James, największa gwiazda NBA, oświadczył, że chce, aby władze klubów były bardziej zaangażowane. Koszykarz miał również niepocieszony opuścić spotkanie. 

"Pieprzyć to. Chcemy zmiany. Już dość" - napisał po decyzji Bucks James na Twitterze. A NBA zdecydowała o przełożeniu dwóch pozostałych środowych meczów: Houston z Oklahoma City i Los Angeles Lakers z Portland Trail Blazers.