Sport.pl

Rodzina Kobego Bryanta nie dostanie odszkodowania. "To był akt boży"

Portal "TMZ.com" opisał oświadczenie firmy, w której helikopterze zginął Kobe Bryant z córką, będące odpowiedzią na zarzuty ze strony jego żony. - Nie jesteśmy odpowiedzialni za katastrofę, bo to był akt boży - pisze Island Express w komunikacie.

Firma Island Express nie czuje się odpowiedzialna za wypadek. Twierdzi, że "latanie helikopterem jest z natury niebezpieczne" i dlatego nie chce wypłacić odszkodowania. - Kobe i jego córka wiedzieli o okolicznościach lotu i tego, że zawsze istnieje ryzyko wypadku - czytamy w komunikacie cytowanym przez portal tmz.com. 

Zobacz wideo Top 3 niewykorzystane akcje Polaków. Sezon 2019/20 [ELEVEN SPORTS]

Firma odpowiada na pozew Vanessy Bryant. "To był akt boży"

- Nie jesteśmy odpowiedzialni za katastrofę, bo to był akt boży - w tak kuriozalny sposób firma tłumaczy śmierć Bryanta i jego córki w odpowiedzi na oskarżenia żony Vanessy. Winą za katastrofę obarcza pasażerów i twierdzi, że to wobec nich powinien być skierowany pozew sądowy za nieodpowiedzialność w czasie pobytu na pokładzie helikoptera. 

Tego samego zdania jest brat zmarłego w wypadku pilota. - Byli świadomi ryzyka lotu w kiepskich warunkach - argumentuje w dokumencie sądowym, który przytacza "Los Angeles Times". - Wszelkie szkody i obrażenia zostały spowodowane bezpośrednio przez zaniedbania tych, którzy zginęli w tej katastrofie - pisze Berge Zobayan. Wcześniej w pozwie Vanessy Bryant zarzucono jego bratu, wieloletniemu pilotowi Kobe Bryanta, m.in. że nie przerwał lotu, nie monitorował i nie ocenił pogody.

Do tragicznego wypadku doszło 26 stycznia w Calabasas, w hrabstwie Los Angeles, gdzie helikopter z nieznanych jeszcze dotąd przyczyn, choć prawdopodobnie ze względu na gęstą mgłę, rozbił się na wzgórzu. Choć służby ratunkowe zjawiły się na miejscu zdarzenia niemal natychmiast, nikogo nie udało się uratować.

Przeczytaj także:

Więcej o:
Komentarze (36)
Rodzina Kobego Bryanta nie dostanie odszkodowania. "To był akt boży"
Zaloguj się
  • killarney5

    Oceniono 71 razy 67

    Ten "akt boży" to nieudolne tłumaczenie angielskiego terminu prawniczego "Act of God", oznaczającego "siłę wyższą". Wstydź się, panie JB!

  • hansolo88

    Oceniono 20 razy 16

    Znając poziom tłumaczy gw, pewnie powołali się na "siłę wyższą" (vis maior), a nie akt boży. Brzmi może absurdalnie, ale wszystko zależy od tego jak została zdefiniowana siła wyższa w umowie, którą podpisał z nimi Kobe Bryant.

  • lese_majeste

    Oceniono 9 razy 9

    głupek dziennikarz, w prawniczym języku angielskim akt Boży czyli act of God oznacza po prostu zdarzenie zaistniałe bez udziału człowieka np. niemożliwe do przewidzenia warunki atmosferyczne, wybuch wulkanu, pandemia itp. i zanim niedouk coś napisze może zapyta kogoś bardziej kompetentnego

  • edogorski

    Oceniono 5 razy 5

    Coś z naszego podwórka - gdzie jest raport Macierewicza na 10 lecie katastrofy?
    NAJNOWSZE INFORMACJE....! Wiemy już, że 10 kwietnia nie było awarii samolotu, nie wybuchła bomba termobaryczna, nie było meaconingu, nie było sztucznej mgły ani rozpylanego helu, feralna brzoza nie była specjalnie zasadzona, pilot znał prawidłowe ciśnienie na Siewiernym, nie było ruskiego magnesu, nie było dobijania rannych /przy przeciążeniu 100g w momencie katastrofy nie było żywych do dobijania/. Nie stwierdzono też przestrzelenia sterów samolotu przez Ruskich ani wywrócenia przez wojsko wraku Tupolewa do góry nogami. Wszystkie te tezy lansowane przez pisowskie media i polityków w celu ukrycia prawdziwych przyczyn katastrofy i tumanienia ludzi, nie znalazły potwierdzenia w faktach.

  • spyderman2

    Oceniono 3 razy 3

    u nas też kałczyński kazał lądować za wszelką cene. z wyborami robi to samo, zgładzi naród

  • lukturko

    Oceniono 2 razy 2

    Pilot podjął próbę lotu w warunkach meteorologicznych gorszych niż te, do których był uprawniony. Jak pod Smoleńskiem. Nieodpowiedzialność i głupota to Act of God?

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 10 razy 2

    Firma ma 100% racji. Chcieli szybko dolecieć we mgle. Pilot -znajomy - nie mógł odmówić. Smoleńsk.

  • jackk3

    Oceniono 4 razy 2

    I maja racje.

  • palenieczarownic

    Oceniono 1 raz 1

    Pilot odpowiada za osoby na pokładzie helikoptera/samolotu, tak samo jak kierowca odpowiada za pasażerów samochodu, jeżeli warunki są nieodpowiednie, to podejmuje decyzję że nie leci/jedzie i po sprawie. Historia już pokazała jak kończą się naciski na pilota, żeby kontynuował lot i lądował w trudnych warunkach...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX