Wdowa po Kobem Bryancie pozwała policjantów. "Jest absolutnie zbulwersowana"

Vanessa Bryant, wdowa po legendzie Los Angeles Lakers, pozwała policjantów, którzy na miejscu tragedii robili zdjęcia, choć nie byli do tego uprawnieni. Magazyn "People" opublikował kopię pozwu żony koszykarza.

Pod koniec stycznia doszło do katastrofy helikoptera, w której zginęło dziewięć osób, w tym m.in. Kobe Bryant i jego 13-letnia córka. Tuż po tej tragicznej sytuacji na miejscu zdarzenia pojawiło się ośmiu policjantów, którzy zostali nakryci na tym, że posiadali na telefonach zdjęcia z miejsca katastrofy, choć nie byli do tego upoważnieni. 

Zobacz wideo Marcin Gortat o sytuacji na Florydzie: Jest kompletnie inaczej niż przed potężnym huraganem

Vanessa Bryant, wdowa po koszykarzu, jest "absolutnie zbulwersowana" wyciekiem zdjęć z miejsca katastrofy. Jak informuje serwis Marca, Gary Robb, prawnik Vanessy Bryant, przyznał, że wyciek zdjęć z miejsca katastrofy "stanowi naruszenie ludzkiej przyzwoitości, szacunku i prawa do prywatności ofiar i rodzin". Ma też nadzieję, że wszyscy, którzy udostępnili zdjęcia z miejsca wypadku, zostaną surowo ukarani, a ich tożsamość zostanie ujawniona, aby nigdy więcej zdjęcia nie zostały udostępnione.

Magazyn "People" dotarł do kopii pozwu Vanessy Bryant. - Pani Bryant doznała ogromnej tragedii w związku z utratą męża i córki; jej żal jeszcze większy, przez nieodpowiedzialne postępowanie zastępców szeryfa. Pani Bryant jest głęboko zaniepokojona sytuacją i obawia się, że kopie zdjęć z miejsca zdarzenia znajdą się niedługo w Internecie - czytamy.