Amerykanie obawiają się starcia z Polską. Najgorszy wynik USA w historii MŚ!

- USA wróci do domu z najgorszym wynikiem w historii - piszą tamtejsze media po kolejnej porażce. Amerykanie niespodziewanie przegrali drugi mecz z rzędu i w sobotę o 10 zmierzą się z Polską w meczu o 7. miejsce. Zaznaczają przy tym, że nie mogą być pewni zwycięstwa.
Zobacz wideo

- Szok! Sensacja! - tak Amerykanie zareagowali na środową porażkę z Francją (79:89) w ćwierćfinale mistrzostw świata. Były komisarz NBA David Stern obwiniał nawet FIBA, czyli światową federację koszykówki za przeniesienie imprezy na lata nieparzyste. Czwartkowa porażka z Serbią (89:94) i konieczność walki o zaledwie 7. miejsce tylko pogorszyła i tak słabe nastroje w USA.

- USA przyjechało do Chin, by potwierdzić, że jest najlepsze na świecie. Zamiast tego wróci do domu z najgorszym wynikiem w historii. Taka jest rzeczywistość. Po porażce 89:94 z Serbią Amerykanie nie zajmą wyższego miejsca niż 7. Jak do tej pory najgorszym miejscem kadry było 6. na MŚ 2002 - czytamy na stronie NBA.com, która przypomina, że jak dotąd tylko dwa razy w historii USA przegrało trzy mecze z rzędu na wielkim turnieju: było to na MŚ 1970 oraz na mistrzostwach Ameryk w 2005 roku.

"Daily Beast" nazwało tę porażkę "upokarzającą". Za to USA Today twierdzi, że "ostatnie 24 godziny zapisały się w historii amerykańskiej koszykówki, ale wcale nie w dobry sposób". Ćwierćfinałowa porażka z Francją była pierwszą od 58 spotkań w oficjalnych turniejach (licząc mecze, w których wzięli udział koszykarze grający w NBA). SB Nation zwraca uwagę pozytyw, jakim jest awans Amerykanów na igrzyska olimpijskie w Tokio i zastanawia się, co można zrobić, by nie powtórzyć wpadki z mistrzostw świata w Chinach. Rozważa się m.in. namówienie Jamesa Hardena na występ na igrzyskach oraz załatwienie najlepszego możliwego środkowego - braki na tej pozycji miało obnażyć starcie z Francją.

"Polska będzie nowym rywalem". Amerykanie nie są pewni zwycięstwa

- USA zmierzy się teraz z przegranym starcia Polska - Czechy [CBS napisało tekst jeszcze przed zakończeniem wygranego przez Czechów meczu - dop. red.]. Zwycięzca zajmie siódme miejsce. Amerykanie pokonali już Czechy na tym turnieju, ale Polska byłaby nowym rywalem. Nie powinniśmy być pewni niczego, biorąc pod uwagę jak zespół prezentował się w dwóch ostatnich meczach. Zespół jest w tej chwili "do ugryzienia" - pisze CBS Sports.

Za to amerykańska wersja "The Guardian" uważa, że porażki USA na mistrzostwach świata są dobrą wiadomością dla światowej koszykówki i dowodem na to, że inne kraje nadgoniły dystans dzielący je od Amerykanów. - To nie tylko kwestia tego, że USA zabrały nie najlepszą kadrę do Chin. Po prostu inne kraje są coraz lepsze w koszykówkę. Wielu uważało Serbię za najlepszą drużynę i faworytów do zdetronizowania USA. A Serbowie przegrali w ćwierćfinale z Argentyną i dopiero potem pokonali USA. Nie ma lepszego dowodu na to, jak zdrowy jest sport, niż fakt, że faworyci odpadają, a każdy z półfinalistów ma szanse na zdobycie złotego medalu - czytamy.

Barnes: Dla wielu z nas mecz z Polską może być ostatnim

- W sobotę mamy jeszcze jedną okazję na to, by wyjść na parkiet, reprezentować nasz kraj. Dla wielu z nas może to być ostatni mecz w koszulce USA. Musimy wykorzystać tę okazję - powiedział Harrison Barnes z Sacramento Kings, ostatni koszykarz, który był w kadrze na zwycięskich igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro 2016. - Nie możemy mieć zastrzeżeń do siebie, jeśli chodzi o włożony wysiłek i nasze poświęcenie.