Marcin Gortat wyciągnął wnioski po meczu z Chinami. Nowy wpis po sukcesie Polaków

- Uwaga! Gratulacje dla koszykarzy w Chinach - napisał Marcin Gortat po zwycięstwie Polaków z Wybrzeżem Kości Słoniowej. To nawiązanie do wymiany zdań byłego gracza NBA z Mateuszem Ponitką po meczu z Chinami.
Zobacz wideo

- Cieszę się z wygranej, ale Chiny nam ten mecz oddały - napisał na Twitterze Marcin Gortat tuż po wygranym w dogrywce meczu polskiej kadry koszykarzy z Chinami 79:76. Mateusz Ponitka, lider reprezentacji Polski, szybko zareagował na wpis Gortata. - Muszę stanąć w obronie drużyny i zapytać czemu nie możesz nam normalnie pogratulować, cieszyć się z nami i nie umniejszać naszej wygranej? - napisał na Twitterze. Teraz Gortat opublikował kolejny wpis. - Uwaga! Gratulacje dla koszykarzy w Chinach. Cieszę się, że Adam Waczyński się odblokował - napisał na Twitterze Gortat. A swój wpis uzupełnił płaczącą ze śmiechu buźką.

Ponitka o zachowaniu Gortata po meczu z Chinami

- Nie lubię, jeśli ktoś mówi, że ktoś nam coś dał. Osoby, które oglądały mecz albo były na trybunach widziały, że walczyliśmy. Gdyby Chińczycy wygrali ten mecz, to byliby pewni awansu, a teraz muszą walczyć z nożem na gardle z Wenezuelą. Szanuję Marcina za to, co robi dla polskiej koszykówki, robił i prawdopodobnie będzie robił, ale wydaje mi się, że to był po prostu niepotrzebny komentarz. Przed meczem powiedział, że „nie oszukujmy się, z Chinami nie mamy szans i nikt nam tu nie pozwoli wygrać”. Jest po meczu i mamy bilans 2-0. Naprawdę uważam, że to było niepotrzebne. Mógł zostawić to, co napisał wcześniej, czyli gratulacje i że cieszy wygrana. Po co dopisywać takie rzeczy, że ktoś nam coś dał? Nikt nam nic nie dał - przyznał Ponitka w rozmowie z Jakubem Wojczyńskim, dziennikarzem "Przeglądu Sportowego".

Polacy wygrali bardzo ważny mecz i mają komplet punktów

Reprezentacja Polski wygrała trzeci mecz podczas koszykarskich mistrzostw świata w Chinach. Biało-czerwoni w środę pokonali Wybrzeże Kości Słoniowej (83:60) i z kompletem punktów awansowali do kolejnej fazy turnieju. Drużyna Mike'a Taylora wciąż ma szansę nie tylko na sukces podczas MŚ, ale także na kwalifikację olimpijską.