Marcin Gortat wciąż bez pracy. Polakiem interesuje się klub z NBA

Marcin Gortat może dalej grać w NBA. Jest wymieniany w gronie koszykarzy, którzy mogą podpisać kontrakt z Detroit Pistons.

Marcin Gortat, z którym zespół Los Angeles Clippers rozstał się w lutym, wciąż nie znalazł nowego klubu. Już w marcu zapowiadał jednak, że nie przyjmie żadnej oferty spoza NBA. Teraz o jego powrocie do najlepszej koszykarskiej ligi świata piszą amerykańskie media. Powołują się na dziennik "Detroit Free Press", który widzi w 35-letnim Gortacie kandydata do gry w Detroit Pistons. "Wielki człowiek z Polski jest jednym z kandydatów na rezerwowego środkowego" - napisano w gazecie, gdzie padają też dwa inne nazwiska: Hiszpana Paua Gasola i Francuza Joakima Noaha. Według dziennika największe szanse na angaż w Pistons ma jednak najstarszy z tego grona, 39-letni Gasol.

Zobacz wideo

Gortat: Zostały dwa miesiące

Najlepszy polski koszykarz w sobotę organizował charytatywny mecz między swoją drużyną a drużyną Wojska Polskiego. - Wkrótce zobaczymy. Zostały mi dwa miesiące na podpisanie kontraktu w NBA. Gdy sytuacja stanie się jasna, określę się czy wciąż będę grał w USA - powiedział Gortat dla Polsatu Sport. A kiedy reporter zapytał go o powrót do reprezentacji Polski, która 31 sierpnia po 52 latach znowu zagra na mistrzostwach świata, odparł: - Już tyle razy się wypowiadałem na ten temat. Drużyna jest w komplecie, to tamci zawodnicy wywalczyli sobie awans. To byłoby nie fair wobec tych chłopaków. Na tę chwilę zakończyłem karierę.

Gortat występował na parkietach NBA od 2007 roku i w tym czasie udało mu się zarobić ponad 80 milionów dolarów brutto, a przy rozwiązaniu umowy z Clippers klub wypłacił mu z góry 13,5 miliona dolarów za sezon gry. Polak występował w NBA przez 12 sezonów i w tym czasie nie odniósł żadnej poważniejszej kontuzji. Brak urazów przełożył się jednak na dużą liczbę gier i treningów, które też pozostawiły swój ślad na zdrowiu zawodnika.