Wielkie zwycięstwo Żalgirisu. Rewelacja Euroligi ograła CSKA

Żalgiris Kowno po raz drugi w XXI wieku pokonał CSKA Moskwa. - To prawdopodobnie nasze największe zwycięstwo w tym sezonie - mówił Sarunas Jasikevicius.

Zespół z Kowna jest największą rewelacją tego sezonu Euroligi. Prowadzony przez niegdyś rewelacyjnego rozgrywającego Sarunasa Jasikeviciusa zespół wdarł się do czołowej ósemki topowych europejskich rozgrywek i ma szansę w nich jeszcze sporo namieszać. Przed piątkowym meczem z CSKA Żalgiris był pewny awansu, a rywale z Moskwy pewni pierwszego miejsca. Ale dla litewskiej drużyny było to i tak starcie wyjątkowe.

Z CSKA do piątku wygrali tylko raz w XXI wieku. Do tego, doszedł kontekst historyczny i polityczny. W latach 80., gdy Litwini nie mieli jeszcze niepodległego państwa, Żalgiris bijący się o tytuły w ZSRR z CSKA był dla nich inspiracją do tworzenia ruchów politycznych, a hala w Kownie stała się miejscem manifestowania dążeń niepodległościowych. W latach 1985-1987 Żaligirs trzykrotnie pokonywał w finałach CSKA i szybko wyrobił sobie markę w Europie.

I na trybunach w Kownie czuć wyjątkowość tych starć. Hala Żalgirio Arena wypełniła się rekordowo - na trybunach było 15 525 osób, które nie tylko żywiołowo wspierały swoją drużynę, ale i z całych sił gwizdało na graczy z CSKA. Chwilę oklasków dostał tylko Leo Westermann, który w zeszłym sezonie grał dla Żalgirisu.

Drużyna Jasikeviciusa od początku był zmotywowana, dobrze broniła, trafiała ważne rzuty w ataku. Utrzymywała kilkupunktową przewagę, którą CSKA odrobiło tylko na chwilę w trzeciej kwarcie. W decydującym fragmencie meczu gospodarze zadali kilka mocnych ciosów, odskoczyli nawet na 20 punktów, a mecz wygrali 85:73.

Liderem drużyny był po raz kolejny Kevin Pangos, który rzucił 15 punktów i miał 11 asyst. 17 punktów dorzucił Brandon Davis, a 13 Paulius Jankunas. Najwięcej punktów dla CSKA zdobył Nando de Colo.

- Nie szukam żadnych wymówek. Moi koszykarze nie byli skoncentrowani i odpowiednio zaangażowani. Na to nie ma żadnego wytłumaczenia - mówił po meczu Dimitris Itoudis, trener CSKA.

- Zagraliśmy fantastyczny mecz. Kontrolowaliśmy mecz, ale i trzymaliśmy nasze nerwy na wodzy. To prawdopodobnie nasze największe zwycięstwo w tym sezonie - mówił Jasikevicius.

Na kolejkę przed końcem Żalgiris jest szósty i w tabeli może się jeszcze zrównać z Realem i Panathinaikosem, ale wyprzedzić może tylko drużynę z Aten, z którą ma lepszy bilans bezpośrednich meczów.

***

Zobacz zdjęcia z meczu Żaligirs - CSKA

Więcej o: